kiedy komercja staje sie sztuka
Komercja na pierwszy rzut oka i ucha kojarzy sie z poprawnie, schematyczno i czyto technicznie sfoconym produktem. Klient placi – klient wymaga i najczesciej jest cos, co ma za zadanie zadowolic gusta tkzw. wiekszosci konsumenckiej. Nic wiec dziwnego, ze skoro takie przekonie na temat fotografii komercyjnej sie utarlo to kazdy ” fotograf artysta” na pytanie czy pstryka tez komercje, otrzasie sie z obrzydzeniem i splunie za siebie trzy razy.
Moje zdanie na ten temat od wiekow pozostaje niezmienne – cokolwiek jest dobre obroni sie samo – i nie ma znaczenia czy to foto z muzeum, sesja w magazynie, reklamowka dla firmy X czy relacja z wesela.
Ponizej jedna z moich ulubionych sesji komercyjnych autorstwa swietnego i bardzo wszechstronnego duetu fotografow: Merta Alas’a i Marcusa Piggott’a, stworzona na potrzeby Armaniego i jego kampanii jesien2008/zima 2009 . Wystapily w niej boska Du Juan i Jessica Stam, ktorej to az tak mocno znowu nie kocham ale w czarnej peruce jakos mnie zawsze kreci …

















Ten wpis został dodany styczeń 4, 2009 o 2:46 pm i widnieje w Uncategorized tagi ad campaign, du juan, giorgio armani, jessica stam, marcus piggott, mert alas. Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu poprzez RSS 2.0 Możesz zostawić odpowiedź, albo trackback ze swojej strony.
styczeń 4, 2009 @ 3:09 pm
o tak, to się zdecydowanie broni samo… niesamowite co niektórzy potrafią zrobić z obiektywem…
jessica stam zawsze kojarzyła mi się z blond anielicą, którą de facto jest, a tu proszę. nie poznałam:)
styczeń 4, 2009 @ 7:23 pm
sesja znana i lubiana, zachwyciła od pierwszego przerzucenia stron gazety, cała w “komplecie” smakuje jeszcze lepiej.
styczeń 5, 2009 @ 4:19 am
styczeń 5, 2009 @ 9:04 am
piękna sesja, troszkę “leniwa”, “przydrzumana” i w tym tkwi jej urok, ze nie ma 100% ostrości (przynajmniej dla mnie, bo się nie znam na fotografii za bardzo
)
najbardziej podoba mi sie zdjęcie pierwsze i to z różową suknią
styczeń 5, 2009 @ 9:28 am
nie rozumiem jak to jest z tym wszystkim ale ja nawet czuje zapach i zimno szyby Twojego mieszkania… i te fajne oldskulowe kaloryfery
Samych Właściwych Decyzji w 2009 roku June
styczeń 5, 2009 @ 2:52 pm
Sesja niesamowita. Świetne panowanie nad nieostrościami i ruchem. Jeszcze nie słyszałem złego zdania o tych pracach
Pozdrawiam,
Rafał
styczeń 5, 2009 @ 5:49 pm
piękna sesja. Stam mnie drażni,ale tu w tej odsłonie nie aż tak bardzo:-)
styczeń 6, 2009 @ 2:23 pm
cudowny duszny klimat. uwielbiam.
styczeń 9, 2009 @ 3:03 am
piękna zmysłowa orientalna oniryczność.
ps. dobrego roku i dobrych, a zarazem inspirujących ludzi dla Ciebie June. Dzięki za poświęcony czas na tego rewelacyjnego bloga…jest jak dokrwienie mózgu. pzdr.
styczeń 18, 2009 @ 11:30 am
super zdjęcia! lubie taki klimat foto, kolekcja też bardzo ciekawa