Z cyklu moje paranoje czyli O wyzszosci buta nad cala reszta
Ten wpis bedzie o butach. Butach niebylejakich i niekoniecznie nadajacych sie do chodzenia. O butach, ktore zawrocily mi w glowie, natchnely i zainspirowaly niczym malarstwo z National Gallery albo ornamenty z kolumn romanskich. Buty jako dziela sztuki? A dlaczego by nie? Do tego maja jeszcze jedna zalete – mozna w nie ubrac modelki i fashionowe sesje robia sie praktycznie same. Wszak but to podstawa stylizacji, doslownie i w przenosni.
Szkoda, ze tak wiele osob nie pamieta o tej prostej zasadzie i mam tutaj na mysli nie tylko wyrafinowanych stylistow ale przecietnych Kowalskich, ktorzy potrafia wydac tysiace na sukienke czy garnitur a potem nalozyc tak fatalne buty, ze cala dopracowana gorna stylizacje w sekunde diabli wezma.
Ale wracajac do moich butowych arcydziel to naszlo mnie na wzmozone myslenie o nich z racji zblizajacej sie pracy foto podczas, ktorej bede musiala zmierzyc sie z materia buta wlasnie. Nie beda to niestety majstersztyki form i ksztaltow jakie przytocze na zdjeciach ponizej ale poniewaz lubie wyzwania a do tego jestem na fotosesyjnym glodzie to z radoscia sie pomecze i mam nadzieje wyjdzie z tego cos w miare do strawienia.
A teraz czapki z glow – przed Panstwem butowe cuda wybrane wedlug moich bardzo subiektywnych gustow i upodoban.
Na poczatek arcydzielo duetu braci blizniakow z Dsquared, za ktore dalabym sie posiekac:
Pomysl wlasciwie prosty a jaki genialny! Do takich butow zalozylabym modelce jakas delikatna jak mgielka sukienke w kolorze bieli albo ecru i oczywiscie zadnych ozdob czy bizuteri by cala moc skupila sie na kregach obcasa..
A nizej juz buty Camilli Skovgaard, ktore podobnie jak cala wybrana przeze mnie reszta, nawiazuja do basniowo-zwierzecych form i motywow. Te pierwsze sa bardzo smocze – widzi mi sie taki czarny elegancki smok japonski, odpoczywawajacy po dlugim locie, z koncowka jezyka na wierzchu…
A tutaj jest smok ecru, bardziej zabudowany i ukryty, zdradza go luska i 3 zeby podeszwy:
Jak juz jestem przy projektach Camilli to nie sposob nie przytoczyc pieknego zamszowo-skorzanego botka na koturnie, ktory kazdej najprostszej malej czarnej doda sznytu i rockowego pazura:
a takze jego azurowego brata w kolorze cielistym:
A teraz wracamy do krainy zwierzat – przed panstwem pancernik kopytny, pokryty kasztanowa sierscia i wywodzacy sie z domu mody Balenciaga . Uprzaz jak widac juz ma:
Jego pluszowa siostra jeszcze nie ujarzmiona ale z racji gabarytow i ciezkosci formy mysle, ze nie jest zbyt trudno ja upolowac:
A jako trzecie dziecko Balenciagi musze przedstawic pare wypisz wymaluj z “Odysei Kosmicznej 2010″ Stanleya Kubricka:
Polaczenie statku kosmicznego z futurystycznej wizji Kubricka i szpitala psychiatrycznego – mniam! Cos co moja glowa lubi najbardziej!
Na koniec zostawilam bulwersujace wielu estetow i fashionistow animalistyczne buty mutanty z kolekcji wiosennej na 2010 mojego ukochanego Alexandra:
Gdybym byla szczesliwa posiadaczka tych cudow to bardzo ostroznie i nieczesto wykorzystywalabym je na moich sesjach zdjeciowych. Wolabym je umiescic w dogodnym i bezpiecznym miejscu i podziwiac kazdego dnia.
A ponizej wersja z metalowym obcasem – polaczenie Blaszanego Drwala z Krainy Oz ze zwierzakiem z basniowych lasow:
a dla niewinnych dziewczat opcja baletowo-rycerska:
Eh…dlugo bym tak jeszcze mogla o takich butach pisac ale czas wracac na nizinne realia, opracowac do konca wersje dla mojego klienta, przygotowac dziecko na jutrzejszy szkolny poniedzialek, zadbac o kota i o siebie tez troche… spokojnie i powoli zakonczyc kwietniowa niedziele.
Dobrego wiosennego wieczoru i samych pieknych butow w Waszym zyciu:)
zyczy June
PS.
Ilustracja otwierajaca moj wpis jest autorstwa pani Malgorzaty Bieniek. Znalazlam owa pania i jej rysunki przypadkiem w necie i mysle, ze rowniez mocno kocha piekne buty..















tak Magdo, tak jak mówisz, dzieła sztuki.
Pozwole sobie przywołać slynny pokaz…
A takie już widziałaś? istne kopytka
http://ilikedesign.blox.pl/2009/03/takie-buty.html
buty McQueena najlepsze
Dawniej można było co najwyżej zgubić fleczek, a teraz jest szansa, że zgłosisz się do szewca ze złamanym kręgosłupem
Pozdrawiam
http://www.kurtgeiger.com/online-shop/177950-carvela-adriana
http://www.kurtgeiger.com/online-shop/197413-miss-kg-hello
http://www.kurtgeiger.com/online-shop/187695-kg-dino
http://www.kurtgeiger.com/online-shop/206900-kurt-geiger-genero
http://www.kurtgeiger.com/online-shop/201373-kurt-geiger-geisha
http://www.kurtgeiger.com/online-shop/207900-kurt-geiger-higgins
też sobie wzdycham.. ach ach
Uwielbiam buty od McQueen’a ale reszta też niczego sobie.