Skip to content
Sierpień 2, 2008 / junemiller

kupilam sobie polskie ELLE…


Iles tam postow nizej zarzekalam sie, ze nie kupuje rodzimych pisemek – bo nudne, sztampowe i slawiace krajowe pseudo gwiazdy w jasnogorski sposob. I tak bylo ale los chcial, ze wypadla mi ostatnio podroz do Poznania i z braku czegos innego do czytania – chwycilam polskie Elle. Okladka w patriotycznej bieli i czerwieni, z Sara Jessica parodiujaca dmuchnieta Marylin Monroe,nie zachecala, no ale ( ponoc) nie mozna wszystkiego sadzic po opakowaniu. ( dziwne, ze ostatnia okladka naszego Elle ze straszliwie sztucznie usmiechnieta i zretuszowana Kylie byla jeszcze gorsza no ale coz..).

Na poczatek rzecz jasna kartkuje magazyn w poszukiwaniu edytoriali, od ktorych to zawsze zaczynam ogladanie jakiejkolwiek modowej gazety. No i mamy – Kasia Kniola w obiektywie (obiektywach?) modnej parki fotografersow: Krajewskiej i Wieczorka. Starannie dobrana miejscowka przywodzaca na mysl tajskie plenery ( ogrod botaniczny w Powsinie), kupa szmatek od Max Mary przeplatana z rzeczami z sieciowek i dodatkami exclusive typu buty Chloe czy Barbara Bui i ….tyle. Kniola, ktorej awangardowa urode tak fajnie pokazuja zagraniczni fotografowie ( cyrkowa sesja w greckim L’Oficiel) albo czasem rodzimi choc mniej znani od parki wyzej wymienionych ( Mateusz Stankiewicz w czerwcowym Exclusiv) – wypada tutaj zwyczajnie ladnie, mdlawo i przewidywalnie. Zero charakteru i pazura. Same foty podobnie. Wycwiczone na sile pozy,ukazujace, ze to naprawde ciezka praca byla ta sesja..Ha. Nie neguje , ze sesje nie sa ciezka praca, wymagajaca od calego zespolu umiejetnosci, profesjonalizmu i zgrania. Tylko czemu ogladajac liczne edytoriale w magazynach typu French, Tush, Numero czy Another Magazine – widze przede wszystkim swietne foty, lekkosc, fantazje, zabawe? Modelki czesto uchwycone sa w ruchu albo w pozach totalnie przypadkowych a mimo to wygladaja swietnie. Stylizacje maja podobnie zachowana lekkosc i klimat. I nie trzeba modelki obwieszac zawsze niczym papugi, torebkami, wisiorkami i tona innych gadzetow by bylo fashion. Fajnie, ze mamy w Warszawce butik z platformami Barbary Bui a Swarovski ma fajne krysztalki i wszyscy nam wszystko wypozycza bo jestesmy ze znanej gazety. Ale czy od razu trzeba to pokazywac napakowane na jednej ,biednej modelce? Stylizacja gra w sesjach fashion naprawde duza role, jest nieodlaczna czescia, tuz obok pracy fotografa i modelki. Potrafi zrobic z foty perelke. Potrafi tez zrobic gniot. Nie dziwi mnie potem opinia znajomej, pracujacej dla renomowanej, nowojorskiej agencji: „Wiesz Magda, czasem nawet fajne foty wychodza polskim fotografom ale stylizacje sa pozal sie boze..” W przypadku sesji z Kasia Kniola – nie popisala sie ani druzyna stylistow ani duet fotografow. Retusz zrobiony przez nowojorskie studio Sous le Etoiles (o maj gad) tez jakos nie pomogl… Coz… Zaraz za edytorialem z Kniola, polskie Elle serwuje nam przedruk z Elle greckiego. Klasyczna, studyjna sesyjka z motywem przewodnim w postaci koloru zoltego. Fajne, proste stylizacje, dobra modelka, dobre pozy i swiatlo. Niby nic wielkiego ale takich prostych studyjnych, dobrych sesji w polskich periodykach tez jakos nie za wiele sie uswiadczy… Po zoltej, greckiej sesji czas na kolejna polska, zdjeciowa odslone – tym razem Robert Ceranowicz, sesyjka streetowa typu – modelka biega sobie po ulicach a ja z aparatem za nia. Jest jakis tam pomysl i same foty tez nieglupie. Maja w sobie nute owej swiezosci i przypadkowosci, ktorej to absolutnie zabraklo w sesji Krajewskiej i Wieczorka. Jedyne co mnie zemdlilo to kolejna eksploatacja modelki z Model Plusa – Kamilii Wawrzyniak. Bez tej dziewczyny nie moze sie od dluzszego juz czasu obyc zadne nasze modowe pismo. Jest klasycznie urodziwa, byc moze fajna we wspolpracy i akurat dostepna w kraju ale czy naprawde nie ma w Polsce innych rownie fajnych ( albo fajniejszych) twarzy? I na zakonczeniu ellowych edytoriali – mamy sesyjke studyjna by Todd Barry. Fajne ciuchy na nijakiej modelce i nijakich fotach. Zapomina sie o calosci w sekunde po obejrzeniu. The end.

Po uczcie obrazkowej, czas na uczte literkowa. Czytam sobie w Elle pierwszy wpis w cyklu „Elle kultura” – Jest o Alicji Bachleda-Curus. Czytam i nie wierze…Myslalam, ze czasy laurek i hymnow pochwalnych ku czci – minely juz dawno. Ale polskie Elle goraco temu zaprzecza, plodzac za pomoca piora dziennikarki Marii Barcz, okrutnie napompowany poem o bohaterce narodowej Alicji BC, ktorej to dane bylo przyjsc na swiat w Meksyku ( ktorego to nawet nie zdazyla zapamietac bo rodzice szybko wrocili z placowki i Alicja wychowywala sie i mieszkala w Krakowie) i dlatego podczas studiow aktorskich w Nowym Jorku, jak na rodowita meksykanke przystalo ( wow!) szczegolnie dotkliwie dotknely ja mrozy w metrze i biedactwo musialo sie owijac koldra a potem zrezygnowac z Nowego Jorku i katastrofalnych zim i przeniesc sie do Los Angeles, gdzie do dzis dnia mieszka, teskni za Polska i tu cytat: „czasem z nostalgii ulepi pierogi”. Ja rozumiem, ze takie historyjki, lapiace za serce niejedna kure domowa, mozna znalezc w ‚Pani domu” czy innej „Tinie” ale w magazynie Elle..? Slow mi brak.

Na deser czyli na ostatniej swojej stronicy – Elle nam pokazuje z kogo, wszystkie szanujace sie fashionistki powinny brac przyklad – i mamy fatalne foto Agyness Deyn, mianowanej przez nasze Elle na krolowa stylu vintage i najslynniejsza modelke swiata. Abstrachujac od tego czy faktycznie jest najslynniejsza ( notabene mam na nia alergie i nie znosze na nia patrzec) i ze mam prawo miec kompletnie inny gust ( mimo, ze vitage nie jest mi obce i sama czesto korzystam z second handow) to na zalaczonym obrazku widze koszmar bedacy lekko zmodernizowana wersja Cindy Lauper i Madonny z poczatkow ich kariery. I o ile Madonna w takiej stylizacji byla po prostu soba to „slynna” modelka Agyness wyglada jak wyrosniety, utleniony strach na wroble, silacy sie na luz i fantazyjny mix a’la lata 80te i byleco z szafy mlodszej siostry. Wybacz mi drogie Elle ale nasladowaniu Agyness – mowie stanowcze i zdecydowne – nie!

I tym optymistycznym akcentem zakoncze moja przygode z Elle PL.

a zeby nie byc goloslownym, zalaczam kilka fot z ellowej, nudnej sesji slynnego polskiego duetu:

a tutaj kolejnych kilka fot z Kasia Kniola, ktora jak sie okazuje mozna naprawde nie nudno pokazac, w greckim L’Oficiel:

i w polskim Exclusive:

A ze klimaty egzotyczne w modzie, wklejam ponizej foty z sesji gdzie miejscowka jest mocno kojarzaca sie z miejscowka z fot duetu Krajewskiej i Wieczorka. Tylko tak jakos wyszlo, ze foty sa klimatyczne, stylizacje nieprzegadane a modelki sobie tancza i nie cierpia pozujac. Focil Horst Diekgerdes dla najnowszego Another Magazine:

Reklamy

22 komentarze

Dodaj komentarz
  1. norma / Sier 3 2008 10:15 pm

    no i wielką racje masz June, ale zawsze zastanawiam się dlaczego Twoich fot nie można znaleźć w polskich pisemkach, znacznie podniosłabyś ich poziom

  2. csd / Sier 4 2008 5:26 pm

    Sory ale Zuza Krajewska jest świetnym człowiekiem osobowością! i znakomitym fotografem 😉 skończyła ASP obejrzyj sobie Jej prywatne projekty a nie w skundlony typowy dla polaka sposób porównujesz tak różne magazyny redagowane (to bardzo istotne słowo) przez zupełnie innych ludzi i inne schematy nie bądź żenująca … lepiej obwiąż bandażem łep swojej modelki i zrób kolejne przypadkowe zdjęcie które podciągniesz pod wdytorial modowy na plfoto czy innym portalu dla dzieci buaha 😉

  3. basbas / Sier 4 2008 5:38 pm

    No niestety nasze rodzinne pisma czy to twarda okładka czy nie naszpikowana są raz- reklamami
    dwa – głupotami vel pierdołami
    trzy-sesje zywcem machniete z zachodnich wydań
    i …finał
    z polskich gdzie mozna cokolwiek wyniesc i nie ma sie kaca moralnego vel pustki pod czerepem polecam zwierciadło

  4. basbas / Sier 4 2008 5:40 pm

    no własnie Magda dlaczego nie ma Twoich fot w polskich magazynach???
    faktem jest ze ciezko sie przebic i taka jakas dzungla rywalizacja itd
    ale mogłabys, z takim portfolio!

  5. junemiller / Sier 4 2008 11:00 pm

    Szanowne csd ( bo plci nie znam) – co ma osobowosc fotografki Krajewskiej do tego, ze sesje jaka zrobila ( wespol z Wieczorkiem) uwazam za nudna i nijaka? Wszak prawo do wlasnego zdania miec moge, zwlaszcza w osobistym blogu:) Dobra fota moim skromnym zdaniem bronic sie bedzie wszedzie – bez wzgledu na redagujacych i obowiazujace schematy. Zreszta bardzo bym chciala zeby polskie Elle pod wzgledem fot i stylizacji chociaz w 5 procentach nawiazywalo do „schematow” w Elle Italy na przyklad:) Radzilabym sie tez nieco bardziej zastanowic nad tonem wlasnej wypowiedzi i doborem slownictwa bo „skundloiny typowy dla polaka sposob” bardzo do niej pasuje:) pozdrawiam

  6. junemiller / Sier 4 2008 11:03 pm

    Basbas – moze dlatego, ze wole byc w niepolskich;P Tak sie zlozylo, ze na tym etapie mojej pracy jak na razie zostalam doceniona przez ludzi spoza Polski – co nie znaczy, ze bym nie chciala zaistniec kiedys na stronicach czegos polskiego:) Nic na sile:)

  7. konradj / Sier 4 2008 11:09 pm

    skonczyla ASP 😀 :D:D

  8. haha / Sier 5 2008 2:06 pm

    moze razem ze zdjeciami, ktore wysylasz do magazynow powinnas wydrukowac trzysta tysiecy kartek z komentarzami z digartu, swoistego rodzaju poparcie, chcemy ogladac kicz i miernote june, cos co meisel i roversi robia na negatywach, june skrupulatnie po nocach robi w photoshopie.

  9. tyd / Sier 5 2008 6:15 pm

    W mojej opini robisz wszytko, zeby w w polsce nie moc pracowac

  10. junemiller / Sier 5 2008 6:22 pm

    mysle, ze nie ma sensu dyskutowac z anonimowym krytykantem:) robie to co kocham i dobrze mi z tym. serio:) zycze milego wieczoru i odnalezienia wlasnych pasji w zyciu.pozdro

  11. konradj / Sier 5 2008 6:28 pm

    meisel i negatywy? przeciez meisel to klient nr 1 wielkich retuszerskich pracowni nowojorskich, nawet meisel i aparat nie pasuje do siebie bo on woli sie swoim makijazem zajac niz aparatem, pomijajac ze bardzo dlugo wlasnego nie posiadal i musial pozyczac. na dodatek roversi i negatywy to tez bzdura, bo chyba nie powiesz ze polaroid to negatyw panie specu znawco rezysierze Miauczek.

    hahahaha

  12. junemiller / Sier 5 2008 7:30 pm

    Jacku Kloskowski – dziekuje Ci bardzo za tak wzmozona aktywnosc w stosunku do mojej skromnej osoby. Naprawde nie wiem czym zasluzylam:)

  13. haha / Sier 5 2008 9:40 pm

    czyzbys byl jego asystentem?
    w polsce oplaca sie kupic p45+ przez agencje reklamowa i trzaskac na tym reklamy ale na zachodzie nie dba sie az tak o koszta, nie wiesz o tym?
    troche luzu i samokrytyki.

    btw. a pola 55 to nie negatyw/pozytyw przypadkiem?

    nie kpilbym z tak powaznych rzeczy.

  14. konradj / Sier 5 2008 10:08 pm

    nie wydaje mi sie bys po takim zaprezentowaniu swojej osoby byl odpowiednim kandydatem do udzielania komukolwiek porad w temacie luzu i samokrytyki, mozesz conajwyzej sie wypowiadac w temacie ciemnoty i krotkowidzenia bo pomimo twojej „obszernej” wiedzy w temacie jak to sie robi na zachodzie poziom twoich wypowiedzi ma dosc uczniacki wydzwiek.

  15. haha / Sier 5 2008 10:20 pm

    🙂
    strasznie jestescie tam scisnieniowani, zycze zdrowia. poskladajcie grabki i wiaderka jak skonczycie zabawe.

  16. Serek / Sier 9 2008 1:14 am

    Piszę na razie żeby tylko o sobie przypomnieć i upewnić Cię że o Tobie nie zapomniałem 🙂 Jutro porządnie skomentuje wszystkie Twoje nowe posty, teraz już nie mam siły 😀

  17. icon / Sier 11 2008 7:34 pm

    Ehh ta zawisc 🙂 tak czytam ten wpis i jakie sa moje spostrzezenia…wg mnie sesja „slynnego polskiego duetu” wcale nie byla az tak bardzo do bani, czy nudna ? hmm… kwestia gustu. Ot typowo fashion’owe fotki. Nie zastanawialas sie nad tym, czy moze to magazyn wybral konkretnie takie zdjecia a nie inne do publikacji ? czesto tak bywa, ze to co dobre wg fotografa niekoniecznie pokrywa sie z gustem calej reszty i tak wedruja wcale nie najlepsze zdjecia do publikacji. No ale wybaczam te niewiedze… skoro nie wspolpracowalas z magazynami.
    Gdyby modelka obwiazala sie folia to juz nie bylaby nudna sesja? to zalezy co kto lubi, zdjecia sa dobre, moze bez ochow i achow ale owy duet wg mnie nie zasluguje na tak ostra krytyke, tym bardziej krytyke ze strony fotografa, ktory nie ma tak naprawde na swoim koncie zadnych edytoriali. Jesli sie myle to prosze mnie poprawic.
    Swoja droga prosze zastanow sie dlaczego naprawde dobrzy fotografowie nie krytykuja innych, czesto slabszych od siebie… bo znaja wlasna wartosc i nie musza sobie w taki sposob poprawiac samopoczucia. Robia swoje i maja gdzies sesje w Elle by Krajewska 🙂 poza tym nie maja czasu na takie pierdoly. pozdrawiam

  18. ŁasKotka / Sier 18 2008 9:16 am

    uważam że sesja w Elle PL była tragicznie nudna, wręcz zalatywało tandetą. jednak czasami robią ciekawsze sesje, raz na ruski rok można spotkać 😀

  19. boogie / Sier 27 2008 11:45 am

    Nie sztuka jest skrytykowac, sztuka jest znalezc nawet w najmierniejszym dziele jakis pozytywny walor…potrafisz tak? obawiam sie, ze nie. A szkoda… bo to dopiero cos.

    Co wiecej, widze tu ogromna hipokryzje, krytykujesz innych przy czym sama az sie gotujesz, kiedy ktos ci zle slowo na temat jakiegokolwiek twojego zdjecia napisze. Skoro uwazasz, ze kazdy moze wypowiedziec wlasne zdanie to dlaczego wykluczasz w tej teorii swoje wlasne prace ? Jesli krytyka cie nie dotyka to dlaczego za kazdym razem kiedy ktos osmieli sie skrytykowac twoje „dziela” tlumaczysz mu , ze nie ma racji bo na pewno sie nie zna : ) Jesli wg kogos np. modelka pokazana jest niekorzystnie to po co na sile starasz sie przekonac, ze jednak wyglada super korzystnie:) czyzby pani nieomylna ? : )
    Gdyby bylo tak jak piszesz, tj. nie przejmowalabys sie krytyka to nie reagowalabys na kazde negatywne slowo tylko je z pokora przyjela. Podobno ludzie nie lubia w innych cech, ktore sami posiadaja. Ty ewidentnie nie znosisz krytyki rownoczesnie praktykujac to samo- krytykujesz innych.

    Zamiast szukac wad w pracach innych lepiej skupic sie na tworzeniu coraz to lepszych wlasnych fotografii.

    Krytykowac latwo, tworzyc trudno 🙂

  20. junemiller / Sier 27 2008 12:13 pm

    drogie boogie: a gdzie ja sie tak niby gotuje? bo serio nie pamietam:) nikogo nie przekonuje do swoich prac i rzadko kiedy ripsotuje komentarze na digarcie – robie to naprawde rzadko, a jak juz robie to zazwyczaj po to by wyrazic wlasne zdanie ( mysle , ze moge) i nie ma to nic wspolnego z narzucaniem komus wizji czy zmuszaniem do zmian w postrzeganiu danego obrazka. modelki foce od wielu lat i ich pokzywanie w jakims tam stopniu opanowalam – w kazdym razie agencjom zagranicznym, do ktorych owe foty wedruja, pasuje takie a nie inne pokazywanie modelek, Tobie oczywiscie nie musi – ale to i tak subiektywne wiec serio nie widze najmniejszego powodu by sie klocic:) jak najbardziej znosze krytyke, zakladam nawet specjalnie posty by krytyczne zdania pokazywac i akceptuje kazdy wpis na tym blogu a to chyba tez o czyms tam swiadczy. pozatym jakbys miala okazje przejrzec wiekszosc wpisow na moim blogu to zauwazylabys , ze moja pisanina to w lwiej czesci pensjonarskie wrecz zachwyty nad fotami, filmami czy muzyka – a Ty mnie tu od razu bach bach do jednego wora – mysle ,ze pochopnie i nieslusznie ale coz.twoj wybor:) pozdro.

  21. konradj / Sier 28 2008 12:10 am

    ech, z dzieciakami sie klocisz

    Drogi prostego myslenia prowadza tylko do jednego worka, a boogie sie najwyrazniej takim (mysleniem) szczyci. Chociaz wsumie, calkiem mnie ciekawi jak to jest ze w tych dyskusjach o cechach i cnotach przeciwnych stron, zawsze sie te cechy (w kontrze) wynosi na poziomy wrecz cech absolutnych. To samo z tymi samodopelniajacymi sie wnioskami i tlumaczeniami, np:

    „Co wiecej, widze tu ogromna hipokryzje, krytykujesz innych przy czym sama az sie gotujesz, kiedy ktos ci zle slowo na temat jakiegokolwiek twojego zdjecia napisze” Nie rozumiem skad wnioski o samogotowaniu sie? czysta glupota jak dla mnie, szczegolnie ze z dyskusji o krotkim tekscie krytykujacym dany edytorial rozmowa nie z powodu autora tekstu zeszla nagle na temat dziel autora ” Skoro uwazasz, ze kazdy moze wypowiedziec wlasne zdanie to dlaczego wykluczasz w tej teorii swoje wlasne prace ?” Zupelnie tego nie rozumiem, skad takie wnioski, ja chyba czytac ze zrozumieniem nie umiem bo nic takiego w tekscie owym nie wyczytalem ale chyba wszystko jeszcze na tym swiecie jest przedemna.

  22. michałmarczewski / Wrz 2 2008 8:00 pm

    Nieładnie poddawać w wątpliwość samozachwyt i się-uwielbienie Warszawkowa… Bo mogłoby się nagle okazać, że jakość polskich pism modowych i ranking polskich projektantów to tylko pryzmat wódeczkowo-łóżkowych koneksji… Ale na szczęscie się to nie okaże, bo Warszawkowo „jest super, więc o co ci chodzi…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: