Skip to content
Sierpień 6, 2008 / junemiller

smiech Henry’ego Millera – z cyklu moi mistrzowie

Dzis bedzie o jednym z najwazniejszych mistrzow mojego zycia, dzieki ktoremu naprawde wiele zrozumialam i dzieki ktoremu ( scislej rzecz ujmujac to dzieki jego zonie – June) nosze taki a nie inny pseudonim.

Henry Miller ( 1891-1980) – amerykanski pisarz, eseista. Kolos z Brooklinu. Znienawidzony przez purytanow i feministki. Jego pisarskie nowatorstwo polega nie tylko na przelamaniu barier obyczajowych, lamaniu ograniczen i konwencji jezykowych, stylistycznych i kompozycyjnych, lecz przede wszystkim na podniesieniu kolokwializmow i potocznego jezyka do rangi zjawiska literackiego. Miller zaciera granice miedzy literatura piekna a autobiografia a zycie codzienne czyni mitem. Niezwykla swoboda, z jaka Miller laczy naturalizm opisow, surrealistyczne wizje senne, brutalizmy i prozaizmy z wyszukana, uwznioslona retoryka, przydaja jego pisarstwu ogromnej emocjonalnej i intelektualnej spontanicznosci.

Henry wywoluje wscieklosc z powodu swej zadzy zycia( ..) Niczego nie chowa dla siebie, uznajac, ze natchnienie jest niewyczerpane. Ta wyjatkowa szczodrosc przysparzala mu wrogow. Drwili z jego otwartosci, gdyz nie potrafili jej nasladowac. Wszystkie jego wady braly sie z nadmiaru. Lecz z nadmiaru zrodzily sie tez jego wszystkie cnoty.” ( E.Jong”Diabel na wolnosci”)

Henry to artysta outsider, ktoremu przyszlo tworzyc i zyc w swiecie, gdzie nie toleruje sie roznic pogladowych, nadmiernej uczciwosci i wyarazania swoich pogladow bez ogrodek. Jego pisarstwo spotyka sie z niezrozumieniem – uwaza sie je przede wszystkim za pornograficzne i to nie tylko w purytanskiej Ameryce. Podobnie odczytywany i klasyfikowany byl i jest D.A.F. de Sade. Opinia zboczenca przewaza nad opinia eksperymentatora, ukazujacego wszystko to, co w czlowieku stlumione i uwolnione od spolecznych norm, nakazow prawnych i religijnych. Tenessee Williams na temat funkcji seksu w literaturze mawial – „wykorzystuje seks, by podniesc temperature na widownie, gdy sie publicznosc odpowiednio nastroi, mozna jej powiedziec wszystko”.

Trzeba posiadac nie lada odwage, by potrafic powiedziec publicznie WSZYSTKO… Odwage, determinacje i gotowosc na przyjecie ciosow krytyki i wszystkich innych odbiorcow, ktorzy tak naprawde wola teksty zaowalowane a zbytnia dosadnosc w literaturze ( i nie tylko) sprowadzaja do prostactwa albo pornografii. Miller sie odwazyl i …calkowicie obnazyl, co jak mysle – jest nieodzowne w wielkiej literaturze, i w sztuce wogole. Pierwsi do ataku na Millera przystapili purytanie a nieco pozniej feministki.

Miller szokuje uczynkiem. To trudniejsza strona wolnosci. W latach 30tych – pisal George Orwell – pisarz mogl zostac komunista albo faszysta. Miller nie zostal jednym ani drugim. Ryzykowal swiadomie. W swoich kolejnych powiesciach powtarzal, ze wszechogarniajace systemy nie obchodza go nic a nic, niezalenie od losu, jaki jemu, Millerowi zgotuja. Jego ambicja bylo za wszelka cene pozostac Henrym Millerem.

Pisarstwo Millera jest wolne. Wolne od niedomowien, falszywej skromnosci, od wszelkiej przyzwoitosci. Do czytelnika docieraja slowa brutalnie nagie, obdarte z calej konfekcji ozdobnikow i wieloznacznosci tak lubianej przez wiekszosc zniewolonych. Dla Henry’ego nie istnieje „wzgorek Wenery”, on uzywa i to wielkrotnie slowa „pizda”.

Henry Miller potrafi sie smiac. Z zycia, z ludzi, z siebie samego. Odrzuca wiare w postep, w wojne, systemy polityczne. Widzi wszystko wyraznie, jest outsiderem dawno po przebudzeniu, dostrzegajacym ulomnosc i nierzeczywistosc swiata w jakim przyszlo mu zyc. I co czyni Miller Outsider? Nie wymysla utopii i ideologii, nie zamyka sie w pustym pokoju, by kontemplowac swoja odmiennosc, nie ulega szalenstwu i nie popelnia w skrajnym akcie rozpaczy samobojstwa.

Miller wybucha prawdziwym smiechem.

„Kiedy aniol po raz pierwszy uslyszal smiech diabla, oslupial. Odbylo sie to na jakiejs uczcie, w ktorej uczestniczylo duzo ludzi i wszyscy oni, jeden za drugim, przylaczali sie do diabelskiego smiechu, tak bardzo byl on zarazliwy. Aniol doskonale rozumial, ze ten smiech wymierzony jest przeciwko Bogu i przeciw godnosci Jego dziela. Wiedzial, ze musi natychmiast jakos zreagowac, lecz czul sie slaby i bezbronny. Poniewaz sam nie potrafil nic wymyslec, zaczal nasladowac swego przeciwnika. Otworzyl usta i wydal przerywany, modulowany dzwiek z gornych rejestrow swej skali glosu i nadal mu odwrotny sens: podczas gdy smiech diabla wskazywal na bezsensownosc rzeczy, to smiech aniola – przeciwnie – wyrazal radosc z tego, ze wszystko na swiecie jest tak madrze urzadzone, wspaniale wymyslone, piekne, dobre i pelne sensu. Diabel i aniol stali wiec na wprost siebie, otwierali usta i wydawali mniej wiecej taki sam dzwiek, lecz kazdy z nich wyrazal w nim cos innego. I diabel patrzac na smiejacego sie aniola, smail sie coraz bardziej, glosniej i prawdziwiej, bo smiejacy sie aniol byl nieskonczenie smieszny.” ( Milan Kundera”Ksiega smiechu i zapomnienia”)

Prawdziwego smiechu i autentyzmu wszystkim zyczac – zegnam sie na czas jakis – pojutrze wyjazd w dzikie, zielone plenery gdzie mam zamiar zatracic sie w tworzeniu. Byc moze efekty owego wypadu w fotoblogu zamieszcze.

sierpniowe usciski

June

Reklamy

6 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. mm / Sier 7 2008 12:54 pm

    czesc. blog do interakcji chyba jest jakiejs (?) wiec niniejszym przyznaje ze czytam z naturalnym zainteresowaniem i bez wazeliny i podoba sie. udanego wyjazdu w zielone. m

  2. junemiller / Sier 7 2008 6:29 pm

    dzieki:)

  3. geniuslocistudio / Sier 7 2008 9:27 pm

    Witam – bywam tu , podczytuję sobie często i coś mi się widzi, że nie tylko mój rocznik (1977)przerabiał Eugenię de Franval na j. polskim w szczecińskim plastyku:] Miło czytać, że ktoś potrafi spojrzeć na „dzieło” markiza, tudzież Henriego, inaczej niż jak na wybryki obyczajowe na tle epoki.Chociaż ja i tak bardziej od Alfonsa cenię sobie Ch. de Laclosa, a od Millera równie bezkompromisowego Celina. Jeżeli dobrze kojarzę z liceum ( a pamięć mam dobrą raczej) to wiem że przed fotografią dobrze sobie poczynałaś rysunkowo – wystawiasz gdzieś te pracki? Pozdrawiam sąsiadkę z Dzielnicy Cudów – Karolina.

  4. geniuslocistudio / Sier 7 2008 10:04 pm

    Witam sąsiadkę z Dzielnicy Cudów i zapytujem siem , gdzie można zobaczyć Twoje pracki rysunkowe. Pamiętam z liceum że sobie poczynałaś nieżle (a pamięć mam dobrą). Pozdrawiam górny GrabOff – Karolina.

  5. junemiller / Sier 8 2008 11:48 am

    Rysunek i grafike ( stety albo niestety) zarzucilam na rzecz fot:) czasem cos tam sobie naskrobie na boku olowkiem albo cienkopisem ale bardziej w formie notatki albo jakiegos projektu pod fote. A zamilowanie do de Sade’a i Millera nie zostalo wyniesione z j.polskiego w Plastyku ( pomimo, ze milo wspominam zajecia z pania Chwast-August) a raczej z domowych pieleszy i polek ksiazkowych mojego taty:) pozdrawiam serdecznie

  6. sungam / Sty 23 2011 11:51 pm

    Bardzo fajny i trafny opis twórczości Henriego 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: