Skip to content
Sierpień 13, 2008 / junemiller

kupilam sobie polskie elle – riposta

Tym razem bedzie wpis odnosnie mojego przedostatniego posta, gdzie pozwolilam sobie skrytykowac sierpniowy numer Elle PL. Nie przypuszczalam, ze niewinny blogowy wpis wywola takie larum a mi dostanie sie od cytuje: skundlonych polakow, tworczyni kiczu i miernoty, nie znajacej wlasnej wartosci i poprawiajacej sobie samopoczucie zawistna krytyka itp. Odpisywalam pare razy pod owymi wpisami ale nazbieralo sie tam tego tyle, ze lepiej bedzie napisac raz a dobrze w nowym poscie.

Szanowni czytelnicy mojego bloga – na poczatku naprawde dziekuje za zainteresowanie moja pisanina. Nie spodziewalam sie az takiej frekwencji. Szkoda tylko, ze niektorzy czytelnicy nie nauczyli sie calkiem wartosciowej rzeczy jaka jest czytanie ze zrozumieniem.

Od samego poczatku owego wpisu, krytyka moja dotyczy calego magazynu Elle a nie tylko i wylacznie fotografki Zuzanny Krajewskiej – jak to uparcie uwaza wiekszosc. Pani Krajewskiej nie znam osobicie, nie chowam do niej zadnej urazy i nie rozpisywalam sie na temat jej tworczosci. Skrytykowalam zamieszczony w Elle edytorial bo mam prawo uwazac cos za nudne i pozbawione lekkosci. Kilka zdan nizej wyrazilam mniej czy bardziej pozytywne opinie na temat pozostalych edytoriali, potem zjechalam napuszony tekscik o polsko-meksykansko-amerykanskiej gwiezdzie i wreszcie nie zostawilam suchej nitki na wyniesionym pod faszynowe niebiosa looku Agyness Deyn. Ale rownie dobrze calej reszty mojego tekstu mogloby nie byc – bo nie wiedziec czemu, wielbiciele, obroncy tudziez znajomi Krajewskiej – zauwazyli tylko i wylacznie krytyke jej zdjec.

No to raz jeszcze i po kolei, bo bardzo nie lubie zostawiac niewyjasnionych spraw:

Sory ale Zuza Krajewska jest świetnym człowiekiem osobowością! i znakomitym fotografem ;) skończyła ASP obejrzyj sobie Jej prywatne projekty a nie w skundlony typowy dla polaka sposób porównujesz tak różne magazyny redagowane (to bardzo istotne słowo) przez zupełnie innych ludzi i inne schematy nie bądź żenująca … lepiej obwiąż bandażem łep swojej modelki i zrób kolejne przypadkowe zdjęcie które pod;)ciągniesz pod wdytorial modowy na plfoto czy innym portalu dla dzieci buaha „

Pomijajac poziom wypowiedzi owego anonimowego milosnika Krajewskiej, moge dodac , ze nie neguje i nigdy nie negowalam osobowosci i tworczosci ZK. Skrytykowalam w moim blogu, w calkiem elegancki i pozbawiony skundlenia sposob, konkretny jeden edytorial. NIe tylko od strony zdjeciowej ale takze od stylizacyjnej – a tak sie sklada, ze zajmuje sie zawodowo jednym i drugim wiec cos na te tematy wiem. Magazyny ogladam rozmaite, nie jestem ignorantem i zdaje sobie sprawe z roznic – ale jak cos jest dobre to sie obroni wszedzie i niech to bedzie nawet sesyjka dla „Swiata Kobiety” czy innego „Avanti”. A przypadek w fotografii zawsze byl, jest i bedzie. Wystarczy poczytac biografie jakiegokolwiek mastera by sie dowiedziec jak duzo kluczowych prac czy nawet stylow powstalo przez pomylke, zbieg okolicznosci, banalny czesto traf. Na plfoto przestalam zagladac juz dawno z roznych wzgledow. Obecnie wstawiam foty tylko i wylacznie na digart pl. Bo lubie sie dzielic tym co robie. I tyle.

„moze razem ze zdjeciami, ktore wysylasz do magazynow powinnas wydrukowac trzysta tysiecy kartek z komentarzami z digartu, swoistego rodzaju poparcie, chcemy ogladac kicz i miernote june, cos co meisel i roversi robia na negatywach, june skrupulatnie po nocach robi w photoshopie.”

O digart pl napisalam juz wyzej.Zadziwiajace jest to, ze autor powyzszego cytatu – sam jest fotografem i rowniez wstawia ( albo wstawial) swoje foty na roznych portalach. No i od kiedy pamietam, moja osoba i moje prace jakos wyjatkowo go draznily. Coz…jego prawo. Publikujac swoje zdjecia nalezy sie liczyc z roznymi reakcjami, a bywajac czynnie od 5 lat z kawalkiem na portalach foto – naprawde nauczylam sie dystansu, zarowno do komentarzy jak i do wlasnych fot. Nigdy i nigdzie nie nazwalam sie artysta, zawsze podkreslam, ze fotografia to moja wielka pasja, ktorej caly czas sie ucze i tak naprawde to jestem na poczatku tej magicznej ale trudnej drogi. Jezeli dla Jacka Kloskowskiego moje foty to miernota i kicz – to OK, ma prawo tak a nie inaczej uwazac. Moze rowniez wyrazic swoja opinie na forum bo zyjemy w wolnym kraju a ja sie nie obraze i nie potne zyletka za jego slowa. Moze rowniez nie ogladac wiecej mojej miernoty i kiczu, po co sobie psuc wlasny dobry gust i smak – no ale jak widac cos go do mnie przyciaga…Zawsze szanowalam krytyke i nigdy nie usuwam negatywnych komentarzy spod moich prac. Malo tego – iles tam postow blogowych nizej, przytaczam co ciekawsze wypowiedzi – te z plfoto i te z digartu – i nie sa to bynajmniej hymny pochwalne na temat mego geniuszu. Mozesz wiec sobie Jacku pisywac mi co jakis czas laurki – przezyje – ale wiedz, ze ja juz dawno przestalam byc rozhisteryzowana nastolatka domagajaca sie komplementow od gawiedzi portalowej. Prowadze od 4 lat wlasny biznes, mam 6letnia corke, niedlugo stuknie mi wiek Chrystusowy.. i mimo, ze szalenstwa mlodosci i wszelkie abstrakcje nie sa mi obce to doswiadczenie i przejscia zyciowe cos tam mi jednak daly – i nie sa to tylko zmarszczki mimiczne:)

„Ehh ta zawisc ) tak czytam ten wpis i jakie sa moje spostrzezenia…wg mnie sesja “slynnego polskiego duetu” wcale nie byla az tak bardzo do bani, czy nudna ? hmm… kwestia gustu. Ot typowo fashion’owe fotki. Nie zastanawialas sie nad tym, czy moze to magazyn wybral konkretnie takie zdjecia a nie inne do publikacji ? czesto tak bywa, ze to co dobre wg fotografa niekoniecznie pokrywa sie z gustem calej reszty i tak wedruja wcale nie najlepsze zdjecia do publikacji. No ale wybaczam te niewiedze… skoro nie wspolpracowalas z magazynami.
Gdyby modelka obwiazala sie folia to juz nie bylaby nudna sesja? to zalezy co kto lubi, zdjecia sa dobre, moze bez ochow i achow ale owy duet wg mnie nie zasluguje na tak ostra krytyke, tym bardziej krytyke ze strony fotografa, ktory nie ma tak naprawde na swoim koncie zadnych edytoriali. Jesli sie myle to prosze mnie poprawic.
Swoja droga prosze zastanow sie dlaczego naprawde dobrzy fotografowie nie krytykuja innych, czesto slabszych od siebie… bo znaja wlasna wartosc i nie musza sobie w taki sposob poprawiac samopoczucia. Robia swoje i maja gdzies sesje w Elle by Krajewska ) poza tym nie maja czasu na takie pierdoly. pozdrawiam”

Drogi ( droga) Panie ( Pani) – a czy ja napisalam, ze sesja jak to Pan/Pani okreslil – jest do bani ? Napisalam, ze modelka pokazana ladnie, mdlawo i przewidywalnie i same foty podobnie. Nudne owszem – i owszem rzecz gustu., jak sam/sama przyznajesz. Wiedze o pracy w magazynach jakas tam posiadam ( wspolpracowalam kiedys. Jako dziennikarz co prawda ale oczy i uszy mialam zawsze otwarte wiec wiem jak to sie je) ale tak, jak juz pisalam wyzej – jak cos jest dobre obroni sie wszedzie. Wg. mnie foty z owego edytorialu sie nie obronily i bez sensu jest wnikanie czy zawinil dobor, uklad, producent i cala plejada innych. I raz jeszcze powtarzam – skrytykowalam konkretny edytorial a nie cala tworczosc duetu Krajewska/Wieczorek. I nie wydaje mi sie zeby byla to ostra krytyka – jezeli dla Pani/Pana okreslenie „ladnie i przewidywalnie” jest ostre to musi Pan/Pani byc wyjatkowo delikatna istota. A co do mnie to jak najbardziej mam prawo krytykowac – i nie musze byc do tego publikujacym fotografem ( gwoli scislosci skoro podjal Pan/Pani temat to owszem publikujacym fotografem jestem tyle, ze poza granicami naszego kraju jak dotychczas) czy dziennikarzem ( i znowu tak sie sklada, ze dziennikarstwem sie rowniez w zyciu zajmowalam – piszac felietony i recenzje).

A czy dobrzy fotografowie nie krytykuja innych..Zapewniam Pana/Pania, ze krytykuja i to naprawde o wiele ostrzej ( ah) niz ja potraktowalam sesje z Elle. I poczucie wlasnej wartosci nie ma tu nic do rzeczy. Bo zakladam , ze taki Marcin Tyszka zna swoja wartosc a nie przeszkodzilo mu to zjechac z gory na dol zdjec Petera Lindbergha. Co tam Tyszka, Lagerfeld jak cudnie krytykuje innych.. a przyzna mi Pan/Pani, ze ow master, prowadzac 3 wielkie domy mody na nadmiar czasu nie narzeka. Kompleksow specjalnych tez sie u Karla nie wyczuwa. Daleko mi do mistrza KL ale pracuje stosunkowo duzo jak na jedna, slaba kobiete – agencja modelek, fotografia, stylizacja, scouting…i jeszcze mam czas popisac sobie w swoim blogu, no i poczytac w drodze na spotkanie w Poznaniu – polskie wydanie Elle:) Moze to i pierdoly ale zyjac i tworzac we wspolczesnym swiecie nie sposob sie odizolowac od mediow, reklam, plotek i calej tony innych rzeczy. I smiem twierdzic, ze chcac niechcac wszyscy musimy w tym jakos uczestniczyc. A fotografowie zwlaszcza – bo jak inaczej miec punkty odniesienia? Jak ksztaltowac obraz swiata i ludzi?

Rzecz jasna mamy jeszcze ( na szczescie) prawo wyboru – dlatego nie bede juz kupowac Elle PL:)

pozdrawiam i spokojnej nocy zycze

ps.

dziki plener w Insku wypadl znakomicie – nie zawiodly ani miejscowki ani moje dzielne modelki. zmeczona jestem wielce ale wiekszosc aktualizacji w portfoliach modelek juz zrobiona a mi szkoda czasu na sen…

ps.2

i jeszcze pioseneczka

Reklamy

11 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. redrain / Sier 13 2008 9:48 pm

    Nie ma sensu sobie języka strzępić. Nie raz się przejechałam na takim sprostowaniu czy wyjaśnieniu źle zrozumiałych kwestii, bo to tylko woda na młyn osób, które wyszukują problemy tam gdzie ich nie ma.
    A czasem odnoszę wrażenie, że takich jest niestety coraz więcej.

  2. terriblelie / Sier 13 2008 10:42 pm

    to jest problem czegos, co ja sobie prywantie nazywam „syndromem gustu globalnego” … pofruniesz po czyms, co ktos inny lubi/podoba sie/uwielbia/modli sie do tego/lata dookola w aktach masturbacyjnych wysnarowany (lub wysmarowana) zielona galaretka… a zaraz sie dowiadujesz, ze jezeli Ci sie to nie podoba to jestes a) osoba zawistna b) cieniasem wizualnym c) zwyczajnie przyglupim egzemplarzem ludzkim : )
    Dzisiaj sobie przypomnialem w czasie rozmowy taka scenke, Przemek mi podeslal zdjecie… rano na lodowce zastal od wspoldomownika kartke z jednowyrazowa lista zakupow (przypieta przefajnym magnesem w ksztalcie zyfafy) z napisem „olej” … i co uczynil? dopisal „olewam” : )

  3. Serek / Sier 14 2008 4:30 pm

    Ostatnio miałem okazje pomagać przy robieniu sesji wnętrzarskiej dla polskiego Elle Decoration i mogę powiedzieć troszkę w obronie naszej pary fotografów(która ma chyba zresztą monopol na sesje dla wszystkich polskich magazynów) że zarówno stylistka wnętrz jak i fotograf ograniczali się w swoich wizjach gdyż wiedzieli, że jeżeli zbytnio wydziwią i zrobią zbyt zachodnią sesje to redaktorzy Elle nie zechcą jej kupić. Tak więc problem nie leży w fotografach i stylistach tylko w redakcjach i odbiorcach polskich magazynów. A twoja ostatnia sesja(ta która można teraz oglądać na digarcie) miodzio 🙂 Znacznie bardziej podoba mi się niż poprzednia seria z Wonder Woman. Pozdrawiam Sergiusz

  4. eNKa / Sier 15 2008 4:14 pm

    żeś burzę wywołała 🙂 teraz Cię cała „warszaF(!)ka” zlinczuje i znienawidzi 😀

  5. ellka :) / Sier 18 2008 10:57 am

    Serek ma racje, czesto fotografowie nie maja nic do gadania przy takich produkcjach. Otoz przedstawiaja fotografowi dokladna wizje sesji a on albo sie dostosuje, albo znajda sobie innego. Prosze mi wierzyc, na jego miejsce stoi wielu w kolejce 🙂 tak to jest jesli chce sie cos zarabiac, majac przy tym publikacje w znanych magazynach, a nie tylko tworzyc na swoja wlasna strone http://www...
    Piszesz, ze skrytykowalas tylko sesje, ale w twojej wypowiedzi bylo cos wiecej niz to, skrytykowalas jak to z sarkazmem nazwalas „cudowny duet” ktory wiadomo, ze za takowy nie uwazasz. Masz prawo, ale miejmy dystans do tego co sami tworzymy i do tego co tworza inni.
    A tak a propos, jakiez to publikacje masz na swoim koncie skoro juz drugi raz z rzedu o tym wspominasz a nigdzie ich jakos nie widac? moze jakies nazwy magazynow ? nie sztuka jest wstawic swoje sesje do dzialu edytorial bez uzasadnienia. Tak moze zrobic kazdy amator, ale profesjonalista sie na to nie da zlapac 🙂 nie widze publikacji, nie wspomne juz o okladkach… to jak z tym jest naprawde ?

  6. junemiller / Sier 18 2008 10:01 pm

    do ellki: fotografia nie jest moim jedynym zawodem – jak juz wspominalam pracuje jako stylista ( zapewne zapytasz teraz o nazwy firm dla ktorych stylizowalam kampanie?;) i prowadze wlasna agencje modelek wiec nie martw sie prosze o moje zarobki:) O czytaniu ze zrozumieniem pisalam juz w riposcie do tekstu o Elle i nie bede sie w kolko powtarzac – nadinterpretacja wlasna czyjegos tekstu bywa nie do przebicia wiec i ja przebijac sie nie bede:) co do publikacji to skoro az tak nalegasz to : edytorial ” playground” i „swimming pool” ukazaly sie w czerwcowym i lipcowym mag.Prestig, edytoriale „monastery” i „histoire d’O” ukaza sie we wrzesniowym 180magazine ( kanada) a edytorial „wonder woman” w magazynie Ozon ( Grecja i Barcelona). Na pewno nie pobije tym Twoich osiagniec – ale spoko – grunt robic cos co sie uwielbia – nawet jakby efekty tego trafialy tylko i wylacznie na wlasna strone. pozdro.

  7. kamilaszkolnik / Sier 19 2008 7:17 pm

    Nie rozumiem dlaczego na własnym blogu człowiek nie może pisać co mu się żywnie podoba. To jest podwórko June i ona tam ustala zasady, a wy przychodzicie ze swoimi zabawkami i na dodatek zanieczyszczacie piasek….

  8. Przemek / Sier 22 2008 7:15 pm

    ooooo chryste… słonce świeci, 25 stopni w cieniu, ptaszki cwierkaja, niebo niebieskie, a Wy tak sobie tutaj humor psujecie… juz nawet ta czarna szata graficzna idealnie pasuje… grobowo : )

    Jesli o moje 3 grosze chodzi to uwazam, ze zbyt się tym przejmujesz Magda co jest w takim przyslowiowym Elle PL. A Alicje to juz w ogole pieprzyć. Poza tym, hmmm… bycie grzecznym i poukładanym nie zawsze jest w cenie, a od zawsze bylo tak, ze na miejsce starych wyjadaczy przychodzil ktos kto mowil „wypierdalac, teraz ja” ale może warto ciut rozsadniej i zachowawczo stawiac kroki i opinie skoro dzialasz w tej branzy. Swiat jest mały, rynek w Polsce tez – chyba nie warto sobie tego zamykać : ) Osobiscie – no offence.

  9. telemach / Sier 28 2008 5:55 pm

    @autorka:
    przepraszam, nie chcę być niedelikatny, ale czy nie przyszło Ci na myśl (niezależnie od zasadności lub bezzasadności Twojej krytyki) że problem leży zupełnie gdzie indziej?
    Myślę że pomiędzy rolą krytyka szermującego ocenami a twórcy (który zwykł ocenom się poddawać) istnieje naturalny konflikt interesów. Drastyczny w przeświadczeniu większości. I wierz mi – o ile masz wpływ na to jak ty się sama widzisz i pojmujesz – o tyle nie masz absolutnie najmniejszego wpływu na to jak postrzegają Cię inni. A w tym wypadku, wbrew Twoim intencjom, dostrzegli twórcę występującego jako krytyk tych z którymi na rynku konkuruje.
    Sądzę, że powinnaś się zdecydować czy chcesz być lekarzem czy pacjentem. Występowanie w obu rolach jednocześnie nie tylko prowadzi do nieporozumień lecz bywa czasem tragiczne w skutkach.
    A byłoby to smutne jako że doskonale robisz to co robisz.

  10. michałmarczewski / Wrz 4 2008 4:48 pm

    Jako projektant mody i staly klient „june miller” zgadzam sie z jej krytyka Elle Polska, bo doskonale znam np niemiecka wersje tej gazety…

    Ludzie! Tu nie chodzi o to by być grzecznym, zgadzać sie z każdym gniotem i tolerować nijakość…
    Jesteśmy daleko za Zachodem jeśli chodzi o wrażliwość estetyczną, ale to nie znaczy, że nie trzeba tego zmienić- należy krytykować, rozmawiać i podważać- bo jak sie zaczniemy klepać po ramieniu to staniemy w miejscu.
    Ja zawsze słucham co ma „june” do powiedzenia na temat moich projektów i obok moich potencjalnych klientek jest to najważniejszy głos krytyki.
    Poza tym „june” krytykuje delikatnie i ze smakiem- jak ktoś chce zobaczyć krytykę to zapraszam na rok do Berlina albo Hamburga. Tam nawet najlepsi dostają po zaworach za oczywiste błędy. A jak ktoś jest nieodporny- to jego sprawa.

  11. serwetka / Kwi 9 2010 9:20 pm

    ale ta sesja krajewskiej i wieczorka byla rzeczywiscie choojowa, nie oszukujmy sie. owszem , czesto fotograf nie ma nic do gadania i realizuje pomysly durnych redaktorow, artystycznych i tym podobne, ale na milosc boska, jak sie siebie uwaza za bogow polskiej fotografii prasowej to trzeba trzymac jakis poziom. a tak wyszlo tylko na to, ze duet jest nierowny i nie ma stajla, a jedynie wydmuchana towarzysko pozycje 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: