Skip to content
Wrzesień 19, 2008 / junemiller

LONDON – part one

Londyn odwiedzam po raz pierwszy. 5 dni to bardzo malo dla tak wielkiego miasta, nie mam zbyt duzego pojecia od czego i jak zaczac poznawac Londyn..Przegladam goraczkowo przewodniki i trafiam na zdanie: ” Tak naprawde kazdy przeciez moze miec swoj Londyn, nie gorszy od innych, i to jest jeden z wielkich atutow tego wspanialego miasta.” Wyciszam wiec moja saturniana czesc natury i stawiam na luz i intuicje.

O tym , ze jestem zwierzeciem typowo wielkomiejsko-molochowym przekonalam sie juz dosyc dawno. Ubostwienie dla murow, kamieni, cegiel, bruku, kocich lbow itp. A do tego straszliwie mi sie podobaja ciasne, krete ulice – nic wiec dziwnego, ze oszalam ze szczescia na poludniowym brzegu Tamizy, na Gainsford Street  -uliczka znajdujaca sie na odcinku Tower Bridge  –  Design Museum.

posilek wojownika – czyli ukochane sushi za jedyne 4 funty ( zgroza, taniej niz hamburger) zjedzone na malowniczym murku w dzielnicy finansjery czyli  City.

Obok tej slicznoty nie udalo mi sie przejsc obojetnie…po malym targowaniu ze sprzedawca, udalo mi sie ja kupic za 15funtow. Czasem mam szczescie jednak i udaje mi sie trafic cos wyjatkowego za bezcen…

Byc w Londynie i nie kupic sobie butow byloby grzechem, prawda? A do tego hiper modnych platform, z mieciutkiej skorki za jednyne 35 funtow…

Na Baker Street docieram ciut poznawo i zostaje mi jedynie pocalowanie klamki domostwa Sherlocka Holmesa, mojego guru z lat dziecinnych. Fikcja, nie fikcja i tak czuje fajny dreszczyk patrzac na tabliczke 221B…

I tyle na dzis mojego migawkowego Londynu. W nastepnych postach relacje z London Fashion Week, wystawy Timiego Walkera i cudow w National Gallery.

A w kaciku muzycznym cos z plytki zakupionej w Londku ofkors ( 3 funty ) , choc niekoniecznie londynsko ale bardzo mi podpasowalo do mojej podrozy.

Advertisements

9 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. terriblelie / Wrz 19 2008 9:50 pm

    mam hopla na punkcie Gainsford Street…ale Ty to wiesz 😉 wlasnie tak jakos znalazlem ogloszenie o sprzedazy mieszkania tam 😉 mozna zakupic heheh… cena tak, ze szczeka spada na podloge i drazy uporczywie droge do mieszkania sasiadow z parteru 🙂

    http://pl.youtube.com/watch?v=FiVvA9YQpiI tamtaradej!

  2. junemiller / Wrz 19 2008 10:00 pm

    a ja myslalam, ze Ty w Dokach Sw. Katarzyny chcesz mieszkac i umrzec..?:)

  3. konradj / Wrz 20 2008 1:25 am

    magda foci strita 😀

  4. terriblelie / Wrz 20 2008 12:15 pm

    nie nie nie 😛 toc tlumaczylem :> ze po drugiej stornie od dokow… za tower bridge w lewo :] Doki to taki by byl mily dodatek na spacery : )

  5. magda / Wrz 20 2008 1:40 pm

    Hmm..a ja strasznie nie lubie Anglii i jej klimatu w doslownym i przenosnym tego slowa znaczeniu. Te brzydkie domki z malymi oknami i drzwiczkami, wszystkie do siebie podobne… szarobure zaslony w oknach…zwiedzic, zobaczyc i bye bye home, ale mieszkac- nigdy 🙂 na swiecie jest duzo ciekawszych miejsc.

  6. malwina / Wrz 20 2008 2:25 pm

    Przyznaję się, popełniłam grzech nie kupując sobie butów będąc tam kilkakrotnie. Na własne usprawiedliwienie mam tylko to, że byłam zaaferowana dreptaniem tymi cudnymi uliczkami i korzystaniem z przywileju darmowych muzeów;) Zazdroszczę jednak i tych świetnych butów i krótkiego pobytu w tym przepięknym mieście

  7. tocirc / Wrz 21 2008 10:13 am

    obowiązkowe punkty na leniwe spacery i świetne zakupowe łowy jednocześnie – brick lane st. mnóstwo niepowtarzalnych rzeczy, większość ręcznie robionych… no i jeszcze targ kwiatowy na columbia rd. z najlepszą kawą w mieście. następnym razem musisz to nadrobić, june!

  8. michałmarczewski / Wrz 27 2008 5:40 pm

    nie ma takiego miasta londyn… jest lądek zdrój

  9. Serek / Wrz 28 2008 12:51 am

    Londyn był do niedawna moim ukochanym miastem, wyprzedził je paręnaście dni temu Nowy Jork ale Londyn i tak wciąż jest cudny. Jest bardziej nastrojowy i melancholijny niż NYC. Ale i tak wszystkim tym miastom do Lądku zdrój(tak to się odmienia?) daleko brakuje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: