Skip to content
Wrzesień 20, 2008 / junemiller

LONDON – part two czyli o fashion weeku, krzysku strozynie, top modelkach i kosciele

Z Krzyskiem Strozyna znamy sie juz troche. Zaczelo sie od wypozyczania modelek do przymiarek przy szyciu jego pierwszej indywidualnej kolekcji ( prezentowaniej na poprzednim fashion weeku w Londynie).Skonczylo na nasiadowkach do rana w moim domu i pogaduchach o cyckach Lary Stone itp. A teraz wreszcie moglam oklaskiwac na zywo –  jego najnowsza kolekcje i nasza wspolna muze Mone ( modelke-emelke,  na ktorej to wlasnie szyl obie kolekcje). Pokaz Krzyska i kilku innych projektantow, odbywal sie w kosciele przy Merylebone Road. Pokaz mody, chudzinki na niebotycznych szpilach, parada fashion maniakow roznej masci i upodoban seksualnych  – i wszystko to w dostojnym budynku koscielnym – niedopomyslenia w Polsce. A w Londynie to norma. Kosciol plajtuje wiec wystawia sie obiekt na sprzedaz a ten kto go kupi moze w nim robic co mu sie zywnie podoba. Pod jednym warunkiem – nie mozna dewastowac i przeksztalcac budynku zewnatrz. Cala reszta dozowolona.

Te krete , zabojcze schodki prowadzily do mejkapownio-fryzjerni. Modelki w cywilnych trampkach dawaly rade, gorzej ja w swoich najbardziej wyskokowych kozakach…

A w mejkapownio-fryzjerni uroczy burdelnik i tumult, jak to przed pokazami. Tlok, scisk, zamieszanie, z glosnikow David Bovie a ja starajac sie byc niewidzialna podgladam cudne twarzyczki modelek w rekach specjalistow od MACa..

Mona podobnie jak inne modelki zamienia sie w kamien i poslusznie znosi szarpanie za wlosy i dlubanie po oczach. Profesjonalna modelka na wzor manekina musi umiec sie wylaczyc w takich chwilach chociaz oczywiscie bywaja modelki „gwiazdy” ,jeczace i prychajace na mejkapistow i fryzjerow z byle powodu.. W kosciele przy Merylebon Road na szczescie takowych nie bylo.

Od twarzyczki Liny Navickaite dlugo nie moge sie oderwac…az mnie mejkapistka grzecznie odsuwa, proszac o nie zaslanianie okna… A nizej to juz Laura Kading w wersji backstegowej, pokazowej i sesyjnej.

A teraz czas na absolutna gwiazde znana mi bardzo dobrze z Vogue Italy – Agnete Hegelund. Trafilam ja podczas czesania i pozniej juz na wybiegu w kreacji Krzyska. Slodka, cichutka blondyneczka, ktora dopiero pozniej skojarzylam z sesjami Meisela…Jaki ten swiat ciasny.

Pokaz Krzyska otwierala Kinga Rajzak. Wpadla na ostatnia chwile wiec nie zdazylam jej pstryknac fotki za kulisami. Typowa chudzinka fashion z bardzo zniszczonymi wlosami…Pamietam zrozpaczona mine Krzyska, ktory caly rozgoraczkowany oczekiwal jej przybycia i potem juz po przywitaniu z Kinga – jego teatralny szept w moja strone – jezu…jakie fatalne wlosy…! Faktycznie byly fatalne. Do tego w kolorze spranego burgunda. Na szczescie fryzury na pokazie byly gladkie, mocno ulizane i nie bylo tego widac.

Z innych bardziej znaczacych modelek warto wspomniec o Iris Strubegger

Kori Richardson, ktora poza ogladaniem na pokazie Krzyska moglam tez podziwiac na fotach Paolo Roversiego dla wrzesniowego Vogue Italy,

no i na koniec modelkowych wymienianiek zaprezentuje moj number one, mlode i dopiero co poczatkujace dziewcze ale wedlug mnie zajsc daleko moze….Moj typ na londynskim tygodniu mody, ale i nie tylko. Przed panstwem Masha Kirsanova.

Nie ma co..ma Krzysiek oko do fajnych dziewuszek. Tumult na zapleczu okrutny ale udaje mi sie ublagac Krzyska o fotke z masterem – bede miec dla potomnych. Z moja emelka Mona tez sobie strzelam fote – w koncu london fashion week s/s 2009 jest tylko raz.

Godziny przygotowan modelek przed samym pokazem, przedtem pol roku ciezkiej pracy projektanta a cale show trwa moze z 7 minut…ale wiadomo, ze nie o proporcje czasu w tym wszystkim chodzi.

Trudno byc obiektywnym wobec kolekcji, ktora sie niejako zna od podszewki .Miesiac temu Krzysiek przywiozl wszystkie rzeczy do mojego studia i fotografowalismy look booka. Wiec zaskoczenia na samym pokazie nie bylo. Zaskoczenie przezylam juz wtedy w studio, kiedy modelka przebrala sie w jedwabna sukienke, wyszywana kawalkami drewna… Misterna ukladanka skojarzyla mi sie z koscmi ludzkimi…Slabosc do silnych akcentow z drewna widac w kazdej kolekcji Krzyska. W najnowszej tez nie moglo zabraknac jego ( jak sam to nazywa)  „klockow” ale sztywne do tej pory tkaniny zastapil przezroczystosciami i romantyzmem organzy i jedwabiu. Delikatnosc, precyzja, klasa. Zobaczymy czy zachwyci wyrafinowany swiat mody…

A co mnie sama jeszcze zachwycilo na Lonynskim Fashion Weeku?

Kilka rzeczy:

duza czarna u Giles’a,

misterna sukienczka i bluzka z gorylem u Kane’a,

zwiewne, etniczne suknie i kombinezony by Jaegger London,

i plataniny sznurkowe na wzor Arakiego u Mariosa Schwaba.

Mode naprawde da sie lubic – i tym optymistycznym akcentem zakoncze przydlugi dzisiejszy wywod – zyczac dobrej nocy i do rychlego nowego wpisu. Rzecz jasna nadal londynskiego.

Ponizej link do wywiadu z Krzyskiem dla MetaCafe:

http://www.metacafe.com/watch/yt-im8dLmVJqac/krystof_stronzyna_at_london_fashion_week_08/

Reklamy

3 Komentarze

Dodaj komentarz
  1. Magda / Wrz 21 2008 5:32 pm

    Cudowna notka, bo i o cudownych rzeczach i w cudowny sposób napisana. Fanką Stróżyny jestem dokładnie od tej kolekcji, którą nareszcie (a bardzo tego chciałam) mnie przekonał. To już jego 3 kolekcja, jak dla mnie 3 razy lepsza od pierwszej, co widać już nie tylko w samych ubraniach, ale też modelkach, na które mógł sobie ‚pozwolić’ projektant. Nawet przez sam casting widać, jak szybko się rozwija. Na wybiegu świetnie zaprezentowała się Mona, a Masha jest rzeczywiście jedną z tych dziewczyn, które już jutro, za chwilę będą Wielkie. Także dla mnie cały pokaz to highlight Londyńskiego Tygodnia Mody. Świetne zdjęcia zza kulis!

  2. adam_s / Wrz 26 2008 1:49 pm

    fajna reporterka, naprawde ciekawa, mozna sobie taka impreze zza kulis poogladac co dla zwyklego laika jest milym doznaniem. Jest na co popatrzec i oko nacieszyc. Poprosze o wiecej zdjec z tej czesci pobytu w Londynie 🙂
    ps. myslalem, ze jestes mlodsza 😉

  3. junemiller / Wrz 26 2008 2:47 pm

    adam_s – az tak staro wygladam?;)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: