Skip to content
Grudzień 15, 2008 / junemiller

nighthawks – slucham,uciekam..

Blogowi niedlugo stuknie rok…Zaczety w niezbyt ciekawych okolicznosciach ( szpital, tata, amputacja) dobiega swej rocznicy w rownie nieciekawych ( powazny stan mojej 90letniej rudowlosej babci). Smierci jako takiej sie nie obawiam, jako takiej czyli swojej. Ale smierc najblizszych przyprawia mnie o kompletny bezdech… Staram sie pracowac, nie myslec zbyt wiele, nie plakac..Moje meskie alter ego zwane Bobem trzyma mnie jak moze za morde ale…bezdech jest.  I tyle.

Uciekam do mroznego parku, tak samo jak rok temu z bezlistnymi drzewami ( jak to mawiala moja ulubiona profesor od postmodernizmu ‚filozofowie wola drzewa bez lisci”) , uciekam do innego miasta ( pojutrze na dni pare stolica), uciekam w muzyke ( nowe cd zaraz bede zgrywac do malego mp3 i dzieki temu po raz pierwszy w pociagu nie bede sie szarpac z discmanem).

Nighthawks znalam juz wczesniej dzieki kilku kawalkom ze skladanek – teraz sprawilam sobie maly prezent w postaci calej plyty.

Zostawiam wiec dzwieki , te nowsze i starsze z ulubiona piosneczka przewodnia Boba na koniec a  sama uciekam – do napisania kiedys tam.

ps. a w styczniu kupuje sobie kotka.

Reklamy

6 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. mm / Gru 16 2008 9:53 am

    swietne zdjecia , ale to co piszesz dostarcza wiele wiecej obrazów i dlatego tak czesto tu spogladam. no i ladny profil 🙂

  2. vakinyan / Gru 16 2008 10:24 pm

    June, trzymaj się.

    Często tu wpadam, bliskie są mi Twoje refleksje i to, co robisz. Ostatnio mi się śniłaś, pomagałam Ci przy jakiejś sesji. Dziwna sprawa, gdy śni się ktoś kogo jedynie obserwujesz z bardzo daleka i bardzo po cichu :).

  3. a. / Gru 17 2008 8:52 pm

    June,
    siły, wiary, nadziei i nieustającego piękna na święta i na po- świętach.
    Lubię tu zaglądać. Nie tylko, by pooglądać pięknr zdjęcia, ale też nacieszyć się, tym, że są jeszcze ludzie, którzy tak jak Ty odierają świat- z refleksją i namysłem.
    Wszystkiego dobrego.

  4. LiL. / Gru 18 2008 2:45 pm

    to prawda. smierc bliski to straszne przezycie. po smierci mojej babci długo nie moglam sie pozbierac… a moja druga babcia zyje juz bez swojego meza prawie 20 lat i czesto widze w jej oczach smutek… pochowac swojeo ukochanego i myslec o nim kazdego dnia przez tyle czasu…ciezko…

  5. Serek / Gru 20 2008 3:36 pm

    Oby to kiedyś tam nastąpiło jak najprędzej…

  6. amarta / Gru 22 2008 7:08 pm

    Kocham wracać na twój blog i czytać, co się własnie u ciebie dzieje. Jesteś dla mnie duchową inspiracją pomimo tego, że zawsze każdy z nas niesie w sercy większe lub mniejsze brzemie…
    Pozdrawiam przedświątecznie
    Marta

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: