Skip to content
Styczeń 23, 2009 / junemiller

Londynskie migawki – part three – magiczny dom Lula

Sa takie miejsca gdzie czas plynie inaczej a wszelka logika idzie na spacer. Miejsca kosmiczno-magiczne, wielowymiarowe a mimo to wcale nie odlegle i bardzo mi przyjazne. Taki wlasnie jest niezwykly dom Lula w Londynie. Odwiedzilam go po raz pierwszy przy mojej poprzedniej wizycie londynskiej ale dopiero teraz moglam jego kawalki uwiecznic na fotach. Mam nadzieje drogi Lulu, ze nie urazi Cie to, ze pokaze te malenkie skrawki Twojego krolestwa na moim blogu…Moj blog to taka wlasciwie prywatna szuflada, do ktorej wrzucam obrazki i dzwieki tak bardzo dla mnie wazne. Lubie je tu przechowywac, zagladac do nich, cieszyc sie nimi a przy okazji pokazywac je innym…tym, ktorzy przez przypadek (albo i nie) tutaj trafia. Mysle, ze magiczny dom Lula na pewno ich zaczaruje – podobnie jak jesienia zeszlego roku zaczarowal mnie. Foty z racji mroku i koszmarnych iso sa rownnie koszmarne jakosciowo…Nie bylo czasu, swiatla…Nie chcialam tez za bardzo przeszkadzac, zaklocac rozmow i ucztowania…Moze przy nastepnej mojej wizycie w Londynie bedzie mi dane trafic do Lulowego krolestwa za dnia i bardziej poszalec fotograficznie..

blog37

blog381

blog33

blog46

blog351

blog36

blog61

blog40

blog44

blog341

blog39

blog42

blog59

blog60

blog41

blog47

blog321

blog451

Advertisements

8 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. kamilaszkolnik / Sty 23 2009 10:55 pm

    ciekawa jestem kto tam ściera kurze 😛 😀

  2. caminho / Sty 23 2009 11:09 pm

    POCZUŁAM MAGIĘ TEGO MIEJSCA..DZIĘKUJE..JEŚLI TO MOŻLIWE POCZUĆ NIE DOTYKAJĄC…

  3. junemiller / Sty 23 2009 11:14 pm

    kij z kurzem:) wrozki w zielonych czapkach scieraja;P

  4. tom / Sty 24 2009 1:30 pm

    biała maska na ścianie robi wrażenie. bardzo specyficzne miejsce, klimatowe.
    PS. co sądzisz o Lindbergh’u. mam ten sam album, który kupiłas w Londynie.

  5. Lu / Sty 24 2009 3:14 pm

    diabeł śpi w tych wszystkich szczegółach:D

  6. Lu / Sty 24 2009 3:17 pm

    Lu(iza)La(ura). To imiona moje i mojej bliźniaczki 🙂

  7. konrad / Sty 25 2009 6:08 pm

    magiczne miejsce

  8. junemiller / Sty 28 2009 2:19 pm

    Tom: co ja sadze o Lindberghu? ojej..temat rzeka:) nie starczy miejsca:) Lindberga znam/ogladam od bardzo dawna..chyba bylam w liceum jeszcze jak sie nim zachwycilam..juz nie pamietam jakim zdjeciem konkretnie…a potem kupilam sobie 10 women w Nowym Jorku i dalsze zachwyty byly. no i juz na studiach bedac kuzynka przywiozla mi z Austrii „Images of Women”…Mysle, ze obecnie sentyment i szacunek do tworczosci Petera pozostal ale o wiele bardziej podniecam sie fotami Kleina na przyklad. Lubie u Petera faktury skor, lubie ziarno, lubie jego typ kobiet..troche meskich..ta nute niemieckosci z miedzywojnia..filmowosc..to tak po krotce.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: