Skip to content
Marzec 2, 2009 / junemiller

London Fashion Week a/w 2009 – krystof, richard, giles, todd i christopher

blog231

Zaczne ofkors od Krzyska Strozyny, w koncu kolega ( tiaaa, jak kurde zapomnisz znowu mnie wpisac wacpan na liste gosci to bracie koniec naszej wielkiej przyjazni;)). Tym razem show Strozyny ( jego trzeci indywidualny londynski pokaz) odbyl nie w kosciele ( jak ostatnio) tylko w Science Museum.  Backstage na szczescie o wiele bardziej obszerny, bylo gdzie pooddychac, usiasc, pogadac z modelkami, napic sie kawy albo tajemniczego napoju w malych puszeczkach o nazwie Pussy… Krzysiek jak zwykle zakrecony, zaganiany, zapracowany i zaprasowany. Do tego stracil chyba z 10kg – ciezkie ( i jednoczesnie lekkie)  jest zycie artysty:)

blog03

blog40

blog32

Yasmina zahipnotyzowala mnie swoimi pieknymi oczami..

blog38

Master prasujacy..

blog37

blog42

blog39

blog53

blog04

blog31

blog05

blog06

blog07

blog08

Dwie porcelany: Alexina i Mona

blog45

blog471

blog46

Rudowlosa Alexina  – renesansowy aniol

blog43

blog55

Boska Pinkie i mokry make-up oka…

blog44

Ania Trubalska – kolejny polski akcent na pokazie Strozyny. Niesamowicie pozytywna osoba.

blog27

blog033

blog09

Masha bardzo spowazniala od ubieglego fashion weeku…W poprzednim sezonie mnie bardziej oczarowala.

blog162

blog29

blog30

Pinkie otwierala pokaz Krzyska, bardzo mi sie spodobala jej twarzyczka i T shirt…

blog24

blog252

blog26

blog34

Krzysiek i jego modelki.

blog01

z cyklu fotka z misiem – ja z Mona i reszta modelek.

blog18

trampki kontra szpilki

blog50

blog51

blog52

blog54

blog28

Z Ania Trubalska i Zuza

blog02

Z masterem i jego obiadem…

blog322

Najnowsza kolekcja Strozyny to kontynuacja zabaw Krzyska ze sznurkiem, motywami art  nouveau przeplatanymi z Afryka i piercingiem. Najbardziej zaskoczyly mnie jeansy i plynne przejscie z typowej juz dla kolekcji Krzyska minimalistycznej elegancji w nonszalancje w stylu punk. Na tym moim zdaniem polega rozwoj projektanta, mniej kombinowania i udowadniania, ze jest sie najlepszym a wiecej luzu i zabawy moda, ktora to w dodatku swietnie da sie nosic!

blog10

blog11

blog20

blog21

blog17

blog15

blog14

Fryzure dziergala ciocia.  Niestety dosc mocno ucierpiala gdyz jej wlascicielka wysiadla o stacje metra zbyt wczesnie niz powinna i dobre kilkadziesiat przecznic pokonac musiala w niezlej wichurze…

blog131

blog35

blog051

blog011

blog061

blog021

blog341

blog081

blog112

blog101

blog071

blog33

blog132

blog091

Po opisie pokazu kolegi, czas na krotkie odnotowanie co mi jeszcze szczegolnie utkwilo w pamieci po londynskim misterium mody.

Na pierwszym miejscu Giles Deacon i jego oszalamiajace suknie i kosmiczne kapelusze a’la latajace spodki . Moze nie zawrocily mi w glowie tak mocno  jak futurystyczne kaski z poprzedniego sezonu ale calosc wizji jak najbardziej zachwyca wyobraznia, rozmachem, forma i trescia.

6920405

blog171

blog181

blog19

blog201

blog211

Zaraz za a Giles’em – plasuje sie w moim the best of LFW  – kolekcja Richarda Nicoll. Kliniczna biel, pudrowy roz, kraina deszczowcow ozeniona z podwiazkami i buduarem. A do tego zdatne do wyjscia na zwykla ulice. W dobrej modzie wszystko jest mozliwe!

blog22

blog232

blog241

blog253

blog261

blog271

blog281

blog291

blog301

blog311

Trzecie miesjce zajmuje Todd Lynn, za minimalizm, pieknie dopasowane plaszcze, elegancje i dzikie futrzaste botki.

blog163

Christopher Kane tym razem nie porazil mnie az tak i dlatego laduje na 4tym miejscu. Musze przyznac, ze smoczo-luskowe spodniczki i sukienki z jego poprzedniej kolekcji, naprawde sie przyjely u londynskich elegantek i calkiem dobrze sie komponuja z prostymi kurtkami i sweterkami. Milo widziec jak moda z wielkich wybiegow wychodzi na ulice..i co wazne nie przybiera looku a’la polska pseudo fashion victim zamotona od stop do glow w jedna marke, zapominajaca przy okazji  o wlasnych proporcjach ciala i predyspozycjach do noszenia takiego a nie innego kroju. Coz… A wracajac do Kane’a, tym razem postawil na paski, geometrie i tiul. Calosc przywodzi mi na mysl wiedenska secesje.

blog151

Fotograficznie w backstage’u wspomagali mnie dzielnie Lara i Seabastian.

A na tradycyjny koniec posta zamiast piosneczek – film i muzyka z pokazu Krzyska, a takze wywiad jakiego udzielil tuz po swoim pokazie.  A do notek londynskich rzecz jasna jeszcze powroce – dobranoc.

Reklamy

16 Komentarzy

Dodaj komentarz
  1. M. / Mar 2 2009 10:53 pm

    mi również udało się w tym roku „liznąc” trochę londyńskiego fashion week’a, backstage PPQ, bardzo przyjemnie było 🙂

  2. MM / Mar 3 2009 12:17 pm

    ech- no nie była to dobra kolekcja Strozyny… poprzednia o niebo lepsza…

  3. Ula / Mar 4 2009 8:54 pm

    mialam nadzieje na znalezienie pewnego dnia takiego bloga i to autorstwa Polki/Polaka i bardzi sie ciesze, ze tu trafilam:)

  4. Lou / Mar 5 2009 9:49 am

    jak już MM zauważył – poprzednia kolekcja Strozyny była niebo lepsza. tak czy inaczej, tej wcale jako niedobrej bym nie oceniła.

    kilka kiecek po prostu zwaliło mnie z nóg. szara kurteczka stała się moim obiektem pożądania tak samo jak czarna, przeplatana kremowymi sznurkami koszulka. po prostu majstersztyk.

    a po projektancie wyraźnie widać, że 10kg stracił. na szczęście wygląda dobrze.

  5. canidae / Mar 5 2009 10:09 am

    popracowalabym nad figura Mony

  6. canidae / Mar 5 2009 10:13 am

    w takim sensie ze moja ulubiona twarz MLstudio powoli traci figure modelki

  7. junemiller / Mar 5 2009 10:27 am

    w tym momencie Mona ma 59cm w talii i 88cm w biodrach – to utrata figury modelki? do tego od ubieglego roku intensywnie zaangazowala sie w fitness, na tyle intensywnie, ze zrobila kurs instoraktura i prowadzi zajecia:)

  8. junemiller / Mar 5 2009 10:27 am

    * kurs instruktora fitnes:)

  9. canidae / Mar 5 2009 10:30 am

    to milo. nie zmienia to faktu ze na tle reszty dziewczyn na wybiegu wyglada zle.

  10. junemiller / Mar 5 2009 11:54 am

    ok:) your opinion .

  11. Lou / Mar 5 2009 5:17 pm

    Mona wygląda świetnie. I dobrze poradziła sobie na wybiegu.

  12. cani / Mar 5 2009 6:38 pm

    ja wolalam Mone szczuplejsza 🙂

  13. Lou / Mar 6 2009 6:15 am

    szalenie zgrabna, a jednocześnie miękka i prawdziwa. dziewczyna bez prześwitujących wszędzie kości. „praca nad sylwetką”(cokolwiek to znaczy) mogłaby to tylko zniszczyć.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: