Skip to content
Styczeń 6, 2010 / junemiller

O tym jak namowilam Monike Pyrek na sesje w rozebranym towarzystwie

Na informacje,ze najblizsza okladka Icony ma byc nie z modelka ( jak dotychczas) tylko sportsmenka – zareagowalam krzywo. Nie przepadam za sportem a sesje,w ktorych z biednych sportowcow robi sie na sile modowe malpki i wymuskane modelki przyprawiaja mnie o mdlosci. Poczatkowo chcialam podziekowac za uwage i fotografowac sobie dalej po swojemu swoje emelki. Ale chwile pozniej poczulam, ze moze jednak warto sie zmierzyc z problemem…Poglowkowac nad fajnym i niekoniecznie malpkowatym wizerunkiem gwiazdy sportu Moniki Pyrek. Przejrzalam sobie w internecie zdjecia Moniki i prawie natychmiast zaczal mi switac pomysl by wykreowac ja na mocna kobiete z charyzma w stylu…Seana Penna. Gdyby Monika byla mezczyzna na pewno wygladalaby jak boski Sean:) Oczywicie nie mialam zamiaru charakteryzowac jej na faceta. Sean byl punktem wyjscia do stworzenia wizerunku zdecydowanej, eleganckiej, lekko ironicznej kobiety, otoczonej rozneglizowanymi modelkami. Bardzo wazna role przy tworzeniu nowego wizerunku odegral klasyczny, wieczorowy damski garnitur – z cudem wyszukany w Caterinie. Do grania „sexownego tla” wybralam Nate i Ade B, obie bardzo kobiece i ksztaltne ale jednoczenie nie bedace typowymi panienkami z Playboya.
Po objechaniu i obejrzeniu kilku niefajnych wnetrz hotelowych, ostateczenie zdecydowalam sie na wnetrza restauracji Valentino, dosyc minimalistyczne i z klimatem.

Monika przyjechala na sesje punktualnie. Zaskoczylo mnie, ze jest az taka drobna i….ze kompletnie nikt jej nie poinformowal wczesniej o mojej wizji. Coz… Strescilam jej calosc w tempie blyskawicy. Bojac sie niezrozumienia nie wyolbrzymialam az tak roli Seana Penna…przerobilam go na Marlene Dietrich:) Balam sie, zeby Monika nie odebrala mojej wizji zbyt doslownie. Meskie przebieranki, nagie panny obok i robi sie jakies lesbian show. To co nie zaskoczy profesjonalnej modelki czy aktorki moze byc przeciez nie do przelkniecia dla dziewczyny sportowca. Na szczescie Monika okazala sie w pelni profesjonalna modelka i zgodzila sie na wszystko:) Fryzure i makijaz wykonalismy w moim studio a potem z cala ekipa pojechalismy do restauracji. Szybkie decyzje o wyborze pomieszczenia, rodzaju swiecenia, kilka prob i jedziemy. Monika wbija sie w piekny garnitur, modelki wybijaja sie z odziezy. Cala sesja bez przygotowan trwa okolo 2 godzin. Na sam koniec wpada na mnie pan z kamera i reszta ludzi z TVN 24 bo przyjechali zrobic wywiad z Monika. Sa mocno zaskoczeni jej nowym lookiem ale nie szczedza komplementow. Sama Monika juz po sesji przyznaje, ze pierwszy raz „tak ja zrobiono” i poczatkowo bylo jej nieco nieswojo ale teraz czuje sie fajnie. A mi tez fajnie bo nie poleglam w akcji, po raz pierwszy fotografowalam i kreowalam sportsmenke a do tego przemycilam na okladkowej focie sliczny biust Ady:) Alleluja!

moje poprawki fryzjrskie

poprawki mejkapowe Patrycji

Nata, Ada i mejkapistka

skoncentrowana Monika

sesja od tylu

okladka z przemyconym biustem

Reklamy

23 Komentarze

Dodaj komentarz
  1. michalmarczewski / Sty 7 2010 12:22 am

    hmmm może kiedyś będą normą takie sesje polskich sportowców, vipów i vipków- a nie rozmemłane i podobne do siebie jak dwie krople wody sesje bez klimatu…
    gratulacje i oby więcej znanych twarzy ulegało w tym roku Twoim wizjom…

    co do wnętrz restauracji Valentino- no cóż… 🙂 do zdjęć to się tam tylko właśnie ten fragment knajpy nadaje…

  2. martyna / Sty 9 2010 12:45 pm

    wow! jestem pod wielkim wrażeniem! na razie nic więcej nie jestem w stanie napisać 🙂

  3. j / Sty 9 2010 3:15 pm

    jejku, jak ja bym chciała u Ciebie pracować
    dlaczego umowy z agencjami podpisuje się na tak długo 😦

  4. lou / Sty 11 2010 11:35 am

    Jak zwykle mnie zaskoczyłaś. Kontrast, odmiana, mniam mniam. Wielkie brawa.

  5. Żorż / Sty 12 2010 11:40 am

    Jak na moje poczucie smaku, za dużo golizny jedynie zdjęcie na okładce jest OK, gdyż jest subtelne. Sesja w Berlinie genialna nic dodać nic ująć, pełen profesjonalizm.

  6. iczek / Sty 13 2010 10:36 pm

    Mam bardzo krytyczny stosunek do tej sesji, pomysłu… Widziałem na papierze. Kompletnie nie rozumiem idei i sprowadzilas to do gołych cycków niestety, pomimo ze nie chcialas, jak piszesz 🙂 Moniki mi troche szkoda, bo jako niemodelka dopełniła efektu koncowego. Naprawde uwazasz ze to jest dobre? 🙂
    Powodzenia…

    • junemiller / Sty 15 2010 12:09 pm

      A co jest zlego w golych cyckach? Zwlaszcza jak sa fajne? Nie chcialam z Moniki robic slodkiej niuni wystylizowanej na pseudomodelke i uwazam, ze to sie udalo. Samej Monice calosc sie bardzo podoba, jej menagerowi rowniez – wybrali nawet kilka fot do kalendarza Moniki. Wiec nie wiem czemu Ci szkoda Moniki:)

      • WieskapasikurowiceDolne / Lu 6 2010 11:25 am

        W obnazonych cyckach nie ma niczego zlego jesli sa pokazane z glowa i pomyslem. Tutaj natomiast na pierwszym planie jest nie 1szej urody kobieta w czerni a w tle cycki ktore zupelnie odciagaja od niej wzrok. Ja rowniez zupelnie tego nie rozumiem … ani zamyslu ani ideii. Przykro mi ze Monika zostala do tego eksperymentu wykorzystana w taki sposob.

      • fmf / Lu 9 2010 11:41 am

        mnie rowniez sie nie podoba takie zestawienie. calosc fatalna. w porownaniu do innych sesji na tym blogu, ta sesja jest dnem fotografii

  7. kamilaszkolnik / Sty 16 2010 10:57 am

    Wszystko super, ale jak oglada się tych kilka fotech pod rząd, to widać jak Monika zmienia tylko rękę podpierającą biodro.
    Może są jakieś inne zdjęcia z innymi pozami. Te tutaj sugerują sztywność.

  8. sis / Sty 19 2010 3:29 pm

    Wow, aż zaniemówiłam, gratuluję niekonwencjonalnego podejścia do sportsmenki. Naprawdę, sesja klasa! 🙂

  9. wojtas / Lu 6 2010 8:43 am

    Monika – gratuluję, jesteś dzielną, piękną i odważną kobietą, która nie boi się podejmować nowych wyzwań – oby tak dalej Monika (a Anna R. niech się schowa)

  10. Bartek W / Lu 6 2010 9:33 am

    Gratuluje pomyslu i wykonania jestes moja idolka

  11. Tokomoko / Lu 6 2010 11:18 am

    Szczerze mówiąc mnie to jakoś nie przekonuje!! Już chyba bym wolał gdyby Monika była cytuje „słodka niunią wystylizowaną na pseudo modelke”
    Według mnie na tych zdjęciach Monika jest mało kobieca a przecież wiadomo jak prezentuje sie w strojach sportowych-Super. Taj jak pisałem na wstępie to coś nie dla mnie.

  12. mariusz / Lu 6 2010 12:18 pm

    razi amatorszczyzną … Czemu Monika notorycznie zasłania głową klosz żyrandola… jest on niepotrzebny…Złe kadrowanie..męczy wzrok.Cóż więcej powiedzieć..zwykłe amatorskie fotki…ani to drapieżne ani wysmakowane..nijakie. źle wystylizowana Monika i jakieś cycki. bez urazy.

  13. Jarek / Lu 6 2010 12:36 pm

    Sorry. Ale Pyrek wygląda na tych zdjęciach po prostu zle. A drugie i czwarte od dolu – koszmar.

  14. b.go / Lu 6 2010 1:52 pm

    to co zrobiłaś, to majstersztyk! ta – a nie ugrzeczniona, naturalna zresztą – twarz Moniki jest fantastyczna:-)) brawo!!brawo!! a że w tle są świetne cycki, to tylko dodaje smaczku, czemu ich nie pokazywać?!?!?! MISTRZOSTWO!!!!!! Tak trzymaj!

  15. fotograf amator / Lu 6 2010 2:31 pm

    Jakbym ja wystawił takie fotki, to zaraz by mi ktoś napisał zły kadr i nogi obcięte, albo przepalone. Ale w sumie nie jest źle 😉

  16. myroon / Lu 9 2010 1:30 pm

    Kurrrcze.

    Wiadomo, że łatwo kogoś obsmarować w komentarzach na blogu, szczególnie anonimowo, a kwestia recepcji jest w 100% subiektywna, ale jednak – czasami można powiedzieć, że coś „jest dobre” a coś „jest złe”. Monika Pyrek np – jest dobrą tyczkarką i subiektywizm niewiele tu zmienia.

    A te zdjęcia są…zresztą nieistotne. Ale fakt, że Monika na KAŻDYM z nich ma niemal DOKŁADNIE taką samą postawę – dlaczego? Jedyna rzucająca się zmiana – i tylko na jednym zdjęciu – to dwie ręce na biodrze zamiast jednej. To chyba nie jest czepianie się nieistotnych szczegółów. Szkoda że chociaż na jednym z nich nie ma próby przełamania konwencji tego poważnego stylu. Całość jest bardzo podobna, zdjęcie okładkowe wyróżnia się na plus – od razu jest ciekawiej.

    Wydaje się też, że możliwie obiektywnie można powiedzieć, że żyrandol na 2 i 3 zdjęciu po prostu przeszkadza i znajduje się w złym miejscu – ciężko jakoś uzasadnić jego obecność tuż przy głowie Moniki. Nie ma sensu może dzielić zdjęcia na setki składowych i oceniać każdą z części, zawsze znajdzie się jakiś problem, ale według mnie ta nieszczęsna lampa…po prostu ciężko mi zrozumieć jak można nie zauważyć jej negatywnego wpływu na całość…wydaje się to nieco amatorskie ( i nie pojmuję tego. bo robisz znakomite zdjęcia – dlatego tak mnie to dziwi )

    Kwestia Moniki – „słodkiej niuni” jest już zupełnie trudna do oceniania. Moim zdaniem słodka nie jest, raczej drapieżna i bardzo kobieca, choć jej postawa i wyraz twarzy ( moim zdaniem Monika ma bardzo ciekawą, nietypową urodę ) – nie oszukujmy się – są dla odmiany… bardzo typowe. Motyw lekko rozchylonych ust jest powielany bez końca na dziesiątkach okładkach. Równie seksowny i mniej sztampowy mógłby być zwykły uśmiech.

    Naprawdę udane jest zdjęcie „okładkowe”, szczególnie na tle innych, ale i bez tego znakomite. Przy reszcie, moim zdaniem, cały problem tkwi w tle. To Monika powinna być główną bohaterką. Moim zdaniem nie jest. W „gołych cyckach” owszem nie ma nic złego – ale nie powiesz, że naga pierś w obszarze między ręką a ciałem ( zdjęcie 2 ) nie staje się niemal centralnym punktem zdjęcia. W pełni zgadzam się z tym co pisze „WieskapasikurowiceDolne”. Na zdjęciu ostatnim widać to w 110% – mój wzrok przez sekundę utkwiony był na Monice, potem uciekł na modelkę. Chyba, że jestem jakiś dziwny? Nie mogę mówić za innych, może jestem w tym względzie wyjątkiem, ale dla mnie znowu „cyce” są głównym bohaterem ( bohaterkami?:) zdjęcia. A na okładkowym – modelka również jest rozebrana, widać jedną pierś – ale to w niczym nie przeszkadza i nie burzy ogólnej koncepcji, tło nie gra głównej roli. Pozostaje tłem.

    Kwestie kadrowania…moim zdaniem, w przeciwieństwie do „klosza” i „cycków” można polemizować. Kurczowe trzymanie się schematów też nie ma sensu i czasami można uciąć tu i tam.

    Na koniec – wiem, łatwo krytykować, szczególnie nie swoje zdjęcia. Albo zazdrościć, że MOJE cudowne fotki są niedoceniane a tu „jakaś tam” Lipiejko „tworzy” „takie coś” i trafia „to to” na okładkę. Ale sensowna ocena ( krytyka? ) chyba zawsze jest na miejscu.

    pozdrawiam!

  17. Meggi / Lu 9 2010 2:34 pm

    Przepiękne zdjęcia i zmysłowa Monika 🙂 nie rozumiem skąd w pismakach pomysły na tytuły?? Co tu jest kontrowersyjne?? Modelki jak wyrzeźbione. Dla mnie super!!! Wszyscy znamy naszą Monikę – sportowca 🙂 super sportowca a teraz poznaliśmy Jej kobiecą stronę – pieknie!!!
    Autorce gratuluję pomysłu a Monice tego, że sie zgodziła na projekt. Brawo 🙂

  18. maja / Lu 9 2010 4:15 pm

    zdjecia sa super i mi sie bardzo podoba,monika jest dorosla i gdybym byla szczuplejsza tez bym pokazala,

  19. Yarexx / Lu 9 2010 7:07 pm

    Takie sobie fotki. Musisz się jeszcze dużo nauczyć.

  20. Wojtek / Wrz 17 2011 6:44 am

    A może też i politycy mieliby co pokazać? Wyobrażacie sobie Beatę Kempę w Playboyu ?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: