Skip to content
Luty 16, 2010 / junemiller

winter time…

Bialo wokolo a biel ponoc oczyszcza, niweluje bodzce, lagodzi… Mnie nie lagodzi mimo, ze lubie widok na monochromatyczny park z graficznymi konarami drzew,  jakby zywcem wzietych z niemieckiego ekspresjonizmu…

Ostatni tydzien dal mi w kosc ale spokojnie, nie bede sie wyzalac na blogu  nie do tego mi sluzy. Zreszta moje meskie alter ego by na to nie pozwolilo. Pojutrze Londyn wiec zbieram swoje rozedrgania i powoli pakuje walizke. Uwielbiam to miasto, jego atmosfere i zapach fashion week w powietrzu. Postaram sie chlonac jak zawsze, mimo braku mojego ukochanego projektanta, ktory w zeszlym tygodniu postanowil odebrac sobie zycie. Nie mialam pojecia, ze smierc osoby znanej mi tylko ze swoich projektow i pokazow mody moze az tak bardzo mna wstrzasnac. Z tworczoscia  Mc Queena poczulam sie zwiazana zanim jeszcze zaczelam fotografowac i stylizowac.Jego wrazliwosc, wyczucie formy, detalu, ptasie i owadzie zapozyczenia… to wszystko bylo tak bliskie, jakby wyjete z moich wlasnych wizji i upodoban. Jego pokazy na ktore czekalam nerwowo..wlasciwie nie tyle pokazy co spektakle. Dziela sztuki pod kazdym wzgledem. Nikt i nic nie jest w stanie tego zastapic. Kilka miesiecy temu rozmawialam z kolega projektantem, ze musimy odlozyc troche kasy i koniecznie wybrac sie do Paryza by na zywo zobaczyc pokaz geniusza Alexandra. No i nam sie nie udalo…

Mistrz odszedl a  fashion weeki fall/winter 2010 juz trwaja. Aktualnie nowojorskie a juz za dni pare zaczna sie londynskie a zaraz po nich mediolanskie, na ktore czekam szczegolnie niecierpliwie z racji obecnosci na nich moich emelek. Przegladam sobie show package jakie poszczegolne agencje szykuja swoim pokazowym modelkom i najbardziej wpadaja mi w oko karty nowojorskiej agencji Supreme. Bardzo zimowe i  mroczne..

Juz nie pierwszy raz agencja Supreme zaskakuje mnie swoimi kartami pokazowymi. Lubie kiedy w biznesie opartym jakby nie bylo na handlu zywym towarem trafia sie wyrafinowanie i artyzm.

Wracajac do zimy i mochromatycznego parku to tydzien temu postanowilam zmierzyc sie z mrozem i wyjsc wreszcie z cieplego studia na swieze powietrze. Efekt ponizej. Sukni uzyczyla Katarzyna Konieczka, projektantka lubujaca sie w  mac queenowskich melancholiach i schizofreniach. Pozowala efemeryczna emelka Ewelina.

A na zakonczenie pochwale sie aniolkiem , ktorego udalo mi sie pozyskac dla mojej agencji.

Dzieki takim nowosciom chce sie dalej zmagac z tym nielatwym biznesem jakim jest modeling. Dzieki nowym emelkom a takze tym starszym. Wszystkie one napawaja duma, inspiruja, razem ze mna wspoltworza MLStudio, ktoremu to w maju stuknie 6 lat istnienia. Mimo dlugiej zimy, dolujacych klimatow, smierci geniusza, mniej czy bardziej anonimowych atakow na moja osobe, ktora nie wiedziec czemu stala sie sola w niejednym oku – wierze mocno, ze bedzie coraz lepiej. Bo bedzie. I juz. Chocby nawet obecna zima miala trwac do lipca:)

Advertisements

5 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. lou / Lu 16 2010 8:43 pm

    Piękny post. Trochę bólu, niespełnienia i nadziei. Ślę iskierkę. L

  2. Realny / Lu 16 2010 11:56 pm

    Im więcej czasu mijało od poprzedniego wpisu, tym bardziej narastał we mnie jakiś niepokój. Widzę, że faktycznie się działo… Wartościowi ludzie odchodzą w samotności… A głupi i zawistni z entuzjazmem godnym lepszej sprawy ranią ludzi — najłatwiej tych wrażliwych…

    Myślę, że czasem trzeba się też i wyżalić… I nie dać się stłamsić swojemu męskiemu alter ego…

    A zimę można próbować chociaż z domu wygonić 🙂 U mnie właśnie zakwitły nacięte w ogrodzie i wetknięte do wazonu z wodą gałązki mirabelki 🙂 Mam nadzieję, że na kwiaty za oknem nie będzie jednak trzeba czekać do lipca 😉

    Pozdrawiam serdecznie

  3. samek / Lu 17 2010 9:53 pm

    Będzie lepiej. Bo tak.

  4. iczek / Kwi 1 2010 9:44 pm

    Bosz… wszedzie Konieczka i wszedzie te same kiecki. Ludzie, odpuścice sobie juz Konieczke. totalnie zescie ją przejedli…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: