Skip to content
Kwiecień 24, 2010 / junemiller

czasami mysle sobie, ze…

Czasami mysle sobie, ze chcialabym znowu miec 5 lat.

i tak jak na ponizszym foto,bawic sie cale sobotnie popoludnie w sklep z plytami z moim tata.

Zero zmartwien i problemow, mimo braku czekolady i bananow. I o ile banany przestalam spozywac, tak bez prawdziwej Milki nie wyobrazam sobie teraz zycia:) Tak samo jak trudno mi sobie obecnie wyobrazic, ze mozna w trzy osoby zyc szczesliwie w jednym pokoju, ktorego lwia czesc zajmuje zolty piec kaflowy:)

Teraz mam 163 metry i czasem wydaje mi sie, ze to za malo;) Coz… uroslo moje cialo, urosly i potrzeby i wymagania. A ze do tego lubie otaczac sie swoimi pierdolkami, mebelkami i tona rzeczy zbednych… Bez bicia przyznaje, ze lubie „miec” i bardzo to wplywa na moje „byc”. Nie chcialabym tego rozdzielac ale jezeli bedzie trzeba to pozegnam sie z moimi kochanymi 163metrami z widokiem na ulubiony park bo mimo wszystko „byc” jest dla mnie wazniejsze niz „miec”. Byc w zgodzie ze soba sama, ze swoimi przekonaniami, wrazliwoscia. Z 5letnia dziewczynka, ktora dzisiaj wyglada nieco inaczej niz ta na zdjeciu z tata i plytami ale zachowala w sobie identyczna ciekawosc swiata i ludzi, naiwne idealizowanie, ochote na przenoszenie gor i radosne zakopywanie sie po uszy w tym co pasjonujace. Przez 30lat doszly rzecz jasna slodko-gorzkie doswiadczenia, jakas tam wiedza ( podsumowywujaca, ze tak naprawde to i tak nic nie wiem), obycie w spoleczenstwie itp. Ale co najsmieszniejsze nadal zaskakuje mnie, ze ludzie to jednak wcale nie sa tacy dobrzy jak sobie ich na poczatku naswietlam a piekny swiat, w ktorym co rano chce sie budzic z ciekawoscia kazdej nastepnej godziny – jest pelen smrodliwych historii, przekretow, obludy, zawisci i idiotycznych schematow.

Pewnie dlatego nachodza mnie retrospekcje na moje szczesliwe dziecinstwo i wpatruje sie w takie fotki jak ta wyzej przytoczona z tata czy tez ponizszy obrazek z mama wycierajaca mi nos.

Myslalam, ze najgorsze klimaty mam juz za soba ale rok 2010 pokazuje, ze niejedno mnie jeszcze zaskoczy i przywali w leb w najmniej oczekiwanym momencie. W takich chwilach wplyw ksiezyca  robi swoje i wpadam w niemile odretwienie, dol, smutek, bezsilnosc. Na cale szczescie Mars ma tez na mnie odpowiedni wplyw i to dzieki niemu umiem zawsze znalezc w sobie nieograniczone poklady sily i energii, kopnac sie w kostke, doprowadzic do pionu, dzialac i walczyc. Co cie nie zabje to cie wzmocni i prawdziwych przyjaciol poznaje sie w biedzie – powinnam to sobie wykaligrafowac i powiesic na lodowce. Niby wiem o tym od 100lat ale i tak caly czas sie tego ucze na nowo.

Niedlugo maj. Majowkowy plenerek tym razem robie spokojny i  po szczecinsku. Chwile potem czeka mnie Lodz a w niej wystawy foto i pokazy mody a potem cyk i moje warsztaty, ktorych bardzo jestem ciekawa..Nowe doswiadczenie, nowi ludzie, rozne spojrzenia i osobowosci. Lubie to przenikanie swiatow,  przypadkowo zebranych w jednym miejscu i czasie. Ciekawe, ze wiekszosc osob zglaszajaca swe uczestnictwo w warsztatach pochodzi z Krakowa…chm… i chyba ani jedna ze Szczecina. Ciekawe…:)

Kot wola na kanape. Koncze wiec ten retrospektywno wynurzeniowy wpis i ruszam za kotem. Po drodze zgarne kocyk i plyte z ‚Lektorem” pozyczonym od taty. Dobranoc milemu panstwu.

June lat 34 ale czasem nadal 5 albo nawet tak jak na ponizszym foto mniej niz 2.

Reklamy

4 Komentarze

Dodaj komentarz
  1. Realny / Kwi 25 2010 10:18 am

    Dobrze, że są koty… Trzymaj się, June.

  2. chlopakluki / Kwi 25 2010 5:59 pm

    Druga fota najlepsza :).

  3. Lou / Kwi 26 2010 2:50 pm

    błogosławione drogi powrotne

  4. marcin / Kwi 28 2010 12:02 pm

    ale fajnie jest czytać to co tutaj piszesz …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: