Skip to content
Listopad 2, 2010 / junemiller

Szept kamienia albo O wyzszosci Swieta Zmarlych nad Swietami Bozego Narodzenia

Tak Prosze Panstwa – moze zabrzmi to dziwnie, ale dzis do mnie dotarlo, ze wole Swieto Zmarlych od Swiat Bozego Narodzenia. Wole jesienna aure, wedrowanie po cmentarzu, spotkanie z przeszloscia, historia i zmarlymi niz wszechobecne dzwoneczki i okrutne covery koled, zmeczonego Swietego Mikolaja, wynaturzona promocje tychze swiat we wszystkich marketach swiata, przymusowa radosc i milosc blizniego polaczona z przymusowymi  prezentami i gotowaniem stu potraw. Grudniowy gwar, tumult, komercje i bicie piany z checia bym ominela i zaszyla sie w jakiejs obszernej szafie ale z racji osmioletniej Matyldy, jakos poprzymykam oczy i chcac nie chcac pouczestnicze.

Tym bardziej cieszy mnie fakt, ze moglam Matyldzie przyblizyc wczorajsze swieto i odbyc z nia dluga wedrowke po Cmentarzu Centralnym jego historycznym traktem.  Byl kiedys taki film Herzoga „Krzyk Kamienia”. Na cmentarzu kamienie opowiadaja swoje historie szeptem…

„Meine Liebe, mein Gluck” – napisal ktos, kto kochal Elise…

Symbolika czynu sw.Jerzego troche blednie gdy smok jest wielkosci duzej zaby:)

Stella nagrobna burmistrza Szczecina – Hermanna Hakena i jego zony

Drewniany mostek prowadzi do lapidarium

i jak tu nie lubic takiego cmentarza…..

Ja robilam zdjecia a Matylda prowadzila skrupulatne zapiski w swoim kajeciku.

Kiedys bylo tu wiele czynnych stawow i fontann a teraz spotkalysmy tylko jedna…

Uwielbiam zywoploty

A na alei stuletnich platanow moje druidzkie serce o malo nie wyskoczylo z radosci..

Ludyczny, swojski aniol

Odwiedzilysmy tez wczoraj grobowiec krola cyganow ale zdjec nie osmielilam sie zrobic. Nie chcialam przeszkadzac w celebracji. A bylo naprawde gwarno i tlumnie. Slusznej postury cyganie, wszyscy w garniturach i czarnych plaszczach, wlosy na brylantyne, sygnety na placach. Ich zony w rozpietych futrach, koliach i zamaszystych spodnicach a ganiajace obok nich dzieci niczym male kopie swoich rodzicow, rownie odswietne i wystrojone. Z przyjemnoscia podgladalam ich zazylosc, nierozerwalne wiezi – rowniez ze zmarlymi, ktorych groby raz po raz skrapiali wodka a takze czule poklepywali… Szkoda, ze nasza kultura, katolickosc  i obyczaje narzucily nam swoista powsciagliwosc w tym dniu. Milczenie, ukradkiem rzucane spojrzenia na mijanych znajomych, spotkania z rodzina przy grobach i zaslyszane rozmowy grzecznosciowe typu: Co tam w pracy itp. Gdzie ta slowianska dusza…prawdziwe wzruszenia i emocje? Tylko pozazdroscic cyganom. Ale juz nie marudze wiecej bo przeciez i tak fajnie, ze tylu osobom chcialo sie wogole wybrac na cmentarz w niezbyt sprzyjajaca pogode, odwiedzic nie tylko groby swoich najblizszych ale i te nieznane. Upamietnic i dac wyraz szacunku zapaleniem swieczki na anonimowych grobach. Odwiedzic historyczna czesc cmentarza, zabrac ze soba dzieci i pokazac im, ze Swieto Zmarlych to nie tylko dynie i halloween.

Ja sama teraz nie mialam odwagi by przyniesc na grob mojej kochanej cioci Franciszki paczke jej ulubionych suchotek w cukrze ( tak nazywala pewien rodzaj ciastek) ale za rok postaram sie to naprawic. Natomiast podobnie jak cyganie czule poklepalam niejeden kamien nagrobny i wsluchalam sie w jego szept..

Reklamy

4 komentarze

Dodaj komentarz
  1. lu / List 3 2010 6:50 pm

    .mamtaksamojakty. a zdjęcie platanów poproszę na maila w większej rozdzielczości 🙂 wrzuciłabym je z przyjemnością na pulpit.

  2. humoreska / List 3 2010 7:26 pm

    Słuszne spostrzeżenia co do klimatu tego święta. Dobrze,że Matylda ma Panią – daje jej Pani solidne podstawy do bycia wrażliwym człowiekiem w przyszłości. Co do zdjęć to nawet te ze spaceru mają charakterystyczną, swoistą dla Pani aurę, że tak to nazwę. Pozdrawiam 🙂

  3. Ariadna / List 6 2010 10:48 pm

    Piękna fotorelacja. Sama uwielbiam takie miejsca – mają duszę, historię i niesamowity klimat, w przeciwności do kiczowatych, plastikowych choinek w marketach, których niedługo pojawi się masa… Dostrzegam urok starych fotografii na grobach, z których spoglądają na mnie z pozoru całkiem obcy ludzie – a przecież życie każdego z nich było zapewne niesamowitą historią, mieli pasje, tajemnice, problemy… Po chwili przemyśleń nagle stają się tacy bliscy, że aż mam chęć dowiedzieć się jak wyglądało ich życie.

    Pragnę przy okazji dodać, że ogromnie podziwiam Pani twórczość. Jest ona dla mnie inspiracją i wyzwaniem bo sama pragnęłabym w przyszłości zajmować się fotografią. Z przyjemnością oglądam zdjęcia na digarcie i śledzę wpisy na tej stronie. Żałuję, że nie mogłam być na otwarciu wystawy w Poznaniu, ale mam nadzieję, że uda mi się chociaż wybrać aby ją obejrzeć. Marzę także o warsztatach – może w następnym roku się uda. Póki co od kilku lat, jako samouk powoli stawiam kroki do celu, który jest jeszcze baaaardzo daleko…

    Niedługo kończę liceum. Chciałabym zapytać czy w związku z tą pasją warto wybierać się na Akademie Sztuk Pięknych, czy może lepiej pomyśleć o jakiejś rocznej Akademii Fotografii? A może lepiej uczyć się na własną rękę i odpuścić sobie tego typu szkoły?

    Pozdrawiam serdecznie!

  4. MichalMarczewski / List 9 2010 11:03 am

    Święta Bożego Narodzenia są bez porównania inne, ale to od nas zależy czy będą plajstikowe czy nie- a nasz szczeciński cmentarz to rzeczywiście przede wszystkim piękny park pełen sypiących się grobowców i ciemnych zaułków. Szkoda, że jest kasa na złote ołtarze, a nie ma na kruszące się nagrobki sprzed 50 i więcej lat 😦

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: