Skip to content
Kwiecień 3, 2011 / junemiller

Z cyklu moje paranoje czyli O wyzszosci buta nad cala reszta

Ten wpis bedzie o butach. Butach niebylejakich i niekoniecznie nadajacych sie do chodzenia. O butach, ktore zawrocily mi w glowie, natchnely i zainspirowaly niczym malarstwo z National Gallery albo ornamenty z kolumn romanskich. Buty jako dziela sztuki? A dlaczego by nie? Do tego maja jeszcze jedna zalete – mozna w nie ubrac modelki i fashionowe sesje robia sie praktycznie same. Wszak but to podstawa stylizacji, doslownie i w przenosni.

Szkoda, ze tak wiele osob nie pamieta o tej prostej zasadzie i mam tutaj na mysli nie tylko wyrafinowanych stylistow ale przecietnych Kowalskich, ktorzy potrafia wydac tysiace na sukienke czy garnitur a potem nalozyc tak fatalne buty, ze cala dopracowana gorna stylizacje w sekunde diabli wezma.

Ale wracajac do moich butowych arcydziel to naszlo mnie na wzmozone myslenie o nich z racji zblizajacej sie pracy foto podczas, ktorej bede musiala zmierzyc sie z materia buta wlasnie. Nie beda to niestety majstersztyki form i ksztaltow jakie przytocze na zdjeciach  ponizej   ale poniewaz lubie wyzwania a do tego jestem na fotosesyjnym glodzie to z radoscia sie pomecze i mam nadzieje wyjdzie z tego cos w miare do strawienia.

A teraz czapki z glow – przed Panstwem butowe cuda wybrane wedlug moich bardzo subiektywnych gustow i upodoban.

Na poczatek arcydzielo duetu braci blizniakow z Dsquared, za ktore dalabym sie posiekac:

Pomysl wlasciwie prosty a jaki genialny! Do takich butow zalozylabym modelce jakas delikatna jak mgielka sukienke w kolorze bieli albo ecru i oczywiscie zadnych ozdob czy bizuteri by cala moc skupila sie na kregach obcasa..

A nizej juz buty Camilli Skovgaard, ktore podobnie jak cala wybrana przeze mnie reszta,  nawiazuja do basniowo-zwierzecych form i motywow. Te pierwsze sa bardzo smocze – widzi mi sie taki czarny elegancki smok japonski, odpoczywawajacy po dlugim locie, z koncowka jezyka na wierzchu…

A tutaj jest smok ecru, bardziej zabudowany i ukryty, zdradza go luska i 3 zeby podeszwy:

Jak juz jestem przy projektach Camilli to nie sposob nie przytoczyc pieknego zamszowo-skorzanego botka na koturnie, ktory kazdej najprostszej malej czarnej doda sznytu i rockowego pazura:

a takze jego azurowego brata w kolorze cielistym:

A teraz wracamy do krainy zwierzat – przed panstwem pancernik kopytny, pokryty kasztanowa sierscia i  wywodzacy sie z domu mody Balenciaga . Uprzaz  jak widac juz ma:

Jego pluszowa siostra jeszcze nie ujarzmiona ale z racji gabarytow i ciezkosci formy mysle, ze nie jest zbyt trudno ja upolowac:

A jako trzecie dziecko Balenciagi musze przedstawic pare wypisz wymaluj z „Odysei Kosmicznej 2010” Stanleya Kubricka:

Polaczenie statku kosmicznego z futurystycznej wizji Kubricka i szpitala psychiatrycznego – mniam! Cos co moja glowa lubi najbardziej!

Na koniec zostawilam bulwersujace wielu estetow i fashionistow  animalistyczne buty mutanty z kolekcji wiosennej na 2010 mojego ukochanego Alexandra:

Gdybym byla szczesliwa posiadaczka tych cudow to bardzo ostroznie i nieczesto wykorzystywalabym je na moich sesjach zdjeciowych. Wolabym je umiescic w dogodnym i bezpiecznym  miejscu i podziwiac kazdego dnia.

A ponizej wersja z metalowym obcasem  – polaczenie Blaszanego Drwala z Krainy Oz ze zwierzakiem z basniowych lasow:

a dla niewinnych dziewczat opcja baletowo-rycerska:

Eh…dlugo bym tak jeszcze mogla o takich butach pisac ale czas wracac na nizinne realia, opracowac do konca wersje dla mojego klienta, przygotowac dziecko na jutrzejszy szkolny poniedzialek, zadbac o kota i o siebie tez troche… spokojnie i powoli zakonczyc kwietniowa niedziele.

Dobrego wiosennego wieczoru i samych pieknych butow w Waszym zyciu:)

zyczy June

PS.

Ilustracja otwierajaca moj wpis jest autorstwa pani Malgorzaty Bieniek. Znalazlam owa pania i jej rysunki przypadkiem w necie i mysle, ze rowniez mocno kocha piekne buty..

Advertisements

6 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Ewa Danowska / Kwi 3 2011 6:58 pm

    tak Magdo, tak jak mówisz, dzieła sztuki.
    Pozwole sobie przywołać slynny pokaz…

  2. Ewa Danowska / Kwi 3 2011 7:17 pm

    A takie już widziałaś? istne kopytka 🙂
    http://ilikedesign.blox.pl/2009/03/takie-buty.html

  3. blackismyreligion / Kwi 3 2011 7:46 pm

    buty McQueena najlepsze

  4. Real / Kwi 4 2011 6:26 am

    Dawniej można było co najwyżej zgubić fleczek, a teraz jest szansa, że zgłosisz się do szewca ze złamanym kręgosłupem 😉

    Pozdrawiam 🙂

  5. Joanna / Kwi 4 2011 5:10 pm

    Uwielbiam buty od McQueen’a ale reszta też niczego sobie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: