Skip to content
Lipiec 28, 2012 / junemiller

Ordinary accidents

Przyszlo mi zyc w postmodernistycznych czasach, ktorych roznorodnosc, mozliwosc miksowania stylu i interpretacji tworow z czasow minionych daje z pewnoscia spora swobode w wypowiedzi i mnostwo zabawy ale z drugiej strony grozi powiewem nudy i niebezpiecznego popadniecia w powielanie sprawdzonych pomyslow. Ogladam duzo zdjec edytorialowych i coraz rzadziej cokolwiek potrafi przukuc moja uwage na dluzej niz kilka sekund. Tym bardziej cieszy fakt, ze mimo ogromu sesji z cyklu „nihil novi sub sole” pojawi sie nagle wysmakowana perelka, moze niekoniecznie strasznie odkrywcza ale na tyle intrygujaco pokazujaca mode, ze chce sie przy niej zatrzymac na dluzej. Zdjecia  Allesio Bolzoni dla magazynu Grey to przede wszystkim swietny pomysl i genialne kadry. Dwa czynniki,ktore moim skromnym zdaniem swiadcza o wielkosci fotografa o wiele bardziej niz sprzet foto i wiedza techniczna. Tego sie nie da kupic czy wyuczyc z ksiazek, to trzeba po prostu czuc. Poza tymi najwazniejszymi, do swojej sesji Bolzoni dolozyl rdzawa retro kolorystyka a’la orwo, ktorej fanka jestem nie od dzis ( chyba sentyment z komunistycznego dziecinstwa) i swietne stylizacje Moreno Galata, mistrzowsko zestawione z wnetrzami i plenerami. Edytorial tworzy przemyslana calosc a jednoczesnie kazde zdjecie z osobna moze funkcjonowac samodzielnie jako skonczony obraz. Wielkie brawa!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: