Skip to content
Październik 21, 2012 / junemiller

o najnowszej sesji wizerunkowej dla Y.Babich

Do sesji wizerunkowej dla projektantki Yuliyi Babich podeszlam tym razem wyjatkowo ostroznie i metodycznie. Majac na uwadze moj nie do konca idealny stan, chcialam uniknac niepotrzebnej bieganiny i zamieszania, ktore sa niedolaczna czescia tworzenia i produkcji sesji zdjeciowych. Burzy pomyslow w glowie rzecz jasna nie uniknelam ale jak widac na fotach ponizej probowalam ja ogarnac za pomoca zapiskow i rysunkow w moim styranym notesiku:

Z mysla o  stylizacji, dodatkach, makijazu i fryzurach, obejrzalam w necie tony jesienno zimowych kampanii reklamowych na biezacy sezon, by nie byc w tyle z najnowszymi swiatowymi trendami. Zwykle robie i tak wszystko po swojemu ale nie moge byc ignorantem a  z szacunku dla mody,ktora jest moja praca, musze wiedziec co w niej aktualnie piszczy. Najdluzej zajelo mi wnikanie we fryzury i wybor tej idealnej do mojej sesji.

Ostatecznie zdecydowalam sie na ponizsza fryzure, nawiazujaca do eleganckiego, retro stylu lat 40tych ale dostatecznie przy tym kosmiczna by pasowac zarowno do koronki jak i do futurystycznych srebrnych i zlotych spodni.

Przy ogladaniu zdjec wpadl mi w oko metalowy kolnierzyk i wymarzylam sobie zdobyc takowy do sesji, gdyz swietnie moglby sie sprawdzic w roli lacznika stylizacyjnego calosci.

Marzenia sa bezcenne ale rozum mi podpowiedzial, ze do sesji mam niecale dwa dni wiec przez internet nic nie zdaze zamowic a znalezc takowe cudo w Szczecinie to mission impossible. No i teraz czy ktokolwiek mi uwierzy,ze znalazlam prawie identyczny metalowy kolnierzyk dzien pozniej w pierwszym z brzegu H&M ? I jak tu nie wierzyc w szczesliwe zrzadzenia losu… Kolnierzyk jak widac ponizej, pasowal zarowno do retro koronek jak i nowoczesnego minimalizmu.

Projektantka wybrala modelke( bardzo charakterystyczna new face Kin z mojej agencji), powiedziala,ze kadry maja byc tylko i wylacznie poziome a poza tym zostawila mi calkowicie wolna reke. To duzy komfort dla fotografa ale tez i duza odpowiedzialnosc, tym bardziej,ze brak scislych wytycznych moze spowodowac zbyt duze rozpasanie, przerost ideei wlasnych nad trescia zwiazana jakby nie bylo z konkretnym klientem i wizerunkiem jego firmy i produktow. Mam to szczescie,ze na ogol umiem wyczuc projektanta, zrozumiec jego swiat i ubrania jakie tworzy, polaczyc jego wizje z wlasnymi, dolozyc sporo od siebie, nie zapominajac przy tym ,ze to praca dla kogos o okreslonych potrzebach i stylu. Z Yuliya Babich znamy sie juz dlugo. Ufa mi do tego stopnia, ze nie jest obecna na sesjach. Asystent przywozi mi tylko do studia worki pelne jej projektow.

Podobnie bylo i tym razem, z ta roznica,ze w workach nie znalazlam przygotowanej, spojnej kolekcji na wieszakach a jeden wielki chaos roznosci, ktory poczatkowo rozlozyl mnie na lopatki. Mysle nieskromnie,ze stylistka jestem niezla ale polaczenie delikatnej, koronkowej bluzki w stylu retro z minimalistycznymi dzianinami w rozmiarach maxi, zlotymi spodniami w stylu Alladyna, skorzana kurtka ramoneska i wieloma tajemniczymi skrawkami pozszywanych materialow – wydalo mi sie tak karkolomne i niemozliwe jak uczynienie z mistrzyni w rzucie mlotem, gwiazdy baletu. Ubrania otrzymalam dwa dni przed sesja a jeszcze musialam zajac sie wybraniem i wypozyczyeniem butow i dodatkow. Masakra prosze Panstwa. I mimo sporego doswiadczenia w tego rodzaju pracy jak zwykle dopadly mnie watpliwosci z rodzaju – czy ja sie wogole do tego nadaje i ze teraz to z pewnoscia polegne na calego. Depresyjne refleksje na szczescie ustapily szybko miejsca mojej obowiazkowosci ( wszak sie zobowiazalam wobec projektantki i teraz nie ma zmiluj), bunczucznej naturze ( co, ja nie dam rady?!) i wierze w cuda ( czyli w owa magiczna zaroweczke co to potrafi znienacka rozblysnac w glowie i rozswietlic mroki tworzenia). Poszczegolne looki przygotowalam na sucho w swoim studio, sumiennie rozkladajac i laczac elementy z workow projektantki z moimi prywatnymi znaleziskami. Z poczatkowo kompletnie nie przystajacych do siebie rzeczy, udalo mi sie zmontowac osiem mocnych stylizacji wizerunkowych, z ktorych finalnie powstala kampania podzielona na dwie czesci – pierwsza bardziej romantyczna, prezentowana obecnie w mediach i druga, futurystyczno-geometryczna, ktora ukaze sie nieco pozniej. Jednym kluczowym dla geometrycznej serii zdjeciem, bedacym rowniez jednym z pierwszych ujec podczas sesji i pokazujacym genialna, psychodeliczna biala suknie z dluuuugimi rekawami godnymi krola wariatow – moge sie juz podzielic z Panstwem i od niego zaczne prezentacje efektow moich zmagan. Podobnie jak reszta calej geometrycznej serii, zostalo zrobione w rogu industrialnego, bialego pomieszczenia. Modelka miala do calej stylizacji przygotowane czarne buty na obcasie ale tak mi sie spodobaly jej wlasne adidasy, ze koncepcja ulegla modernizacji.

A ponizej juz cala romantyczna seria w pelnej krasie. Foty wykonane w tym samym budynku ale surowa, betonowa biel zastapily pastelowe kafle starej lazni fabrycznej, szatnia wypelniona stalowymi szafkami i zwykle kartony tuz obok windy przemyslowej. Te trzy tla, doswietlone jedna lampa i wyjatkowo magicznym zrodlem swiatla naturalnego, ktore doslownie zalewalo laznie i szatnie przez bardzo brudne szyby okien – pieknie dopelnily kadry i stworzyly harmonijne duety z projektami Babich i modelka.

Pozwole tez sobie pokazac dwa ulubione piony, nie wykorzystane w kampanii, zrobione bardziej pod katem wlasnym i portfolio modelki:

a na zakonczenie kilka pstrykow backstage’owych.

Kin i jej slynne adidasy:

Stara laznia, ktora ujela mnie swoja kolorystyka i swietlistoscia:

Kartony na korytarzu zagraly swietnie pomimo, ze nikt z ekipy nie rozumial co ja w nich zobaczylam interesujacego i dlaczego uparlam sie wykorzystac je jako plan zdjeciowy:

Szatnia, w ktorej dobre wrozki przygotowaly specjalnie na potrzeby mojej srebrnej stylizacji – rzedy stalowych szafek z fioletowymi naklejkami pod kolor paznokci modelki ( !). I swiatlo zza okna tak doskonale, ze moglam wylaczyc lampe i skorzystac z dobrodziejstw i magii zastanej natury:

I to by bylo na tyle w temacie mojej ostatniej kampanii wizerunkowej. Cala seria geometryczna podziele sie z Panstwem jak nadejdzie jej czas.

Z pozdrowieniami ze slonecznego Szczecina

June.

Advertisements

2 komentarze

Dodaj komentarz
  1. Sylwia / List 1 2012 7:17 am

    panstwo czekaja na calosc 🙂 swietne wskazowki dot przygotowan do sesji, panstwo dziekuja

  2. mijessa / Gru 24 2012 10:24 am

    cudownie jest zobaczyc kolejne etapy Twojej pracy, podziwiam

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: