Skip to content
Luty 20, 2013 / junemiller

moje made in china i moja little china girl

Nie minęło wiele czasu od sesji szkieletowej a ja wtarabaniłam się w następny projekcik i tuż przed wyjazdem do Warszawy ( na kontynuację moich eastwoodowskich szpitalnych zmagań) popełniłam edytorial w stylu chińskim. Dlaczego Chiny? Może dlatego, że akurat udało mi się załatwić dwa kontrakty dla moich modelek – jeden w agencji w Szanghaju a drugi w Shenzhen. A może powodem stało się moje zapotrzebowanie na mocną czerwień a jak wiadomo to pierwszorzędna barwa w Chinach. No i chiński nowy rok się zaczął niedawno… Tak czy inaczej chińszczyzna zawładnęła mym umysłem na dobre, powodując lekką nerwówkę, drżenie rąk, natłok myśli, skojarzeń – tego całego fajnego chaosu jaki zawsze mnie ogarnia tuż przed sesją zdjęciową.

Co dla mnie oznacza chińskość? Poza już wymienioną mocną czerwienią, wyobrażam sobie od razu wielki pysk chińskiego smoka z parady noworocznej, rozchichotaną i pyzatą buzię małej chinki ( znikające szparki skośnych oczu i obowiązkowa czarna jak heban grzywka), papierowe czerwone lampiony, tętniący nocnym życiem magiczny Hong Kong albo Szanghaj z czasów wczesnego Jamesa Bonda, oczywiście Bruce’a Lee, wielki mur,dżonki na rzece, kiczowate wizerunki chińskich piękności w stylu ugrzecznionych pin-up girl, zasuszonych acz żywotnych chińskich staruszków na rowerach, plac Tian’anmen, wizerunki Mao Tse-tunga, kolorowo-złoty przepych w połączeniu z ludowym folklorem, sceny z pięknego filmu „Spragnieni miłości” Kar Wai Wonga i długie paznokcie chińskiej modelki z videoklipu do „Little China Girl” Davida Bovie…….

chinese-dragon-o

Du Juan Inspired by China 03

china05

china12

china16

china11

china01

china18

china4

chinagirl

china03

china06

china14

china09

china07

china08

china17

china02

Jak widać na powyższych obrazkach tygiel różnorodności wielki jak same Chiny i bądź tu teraz człowieku mądry i wysmaż z tego coś jednorodnego, niebanalnego i fashion, pamiętając przy małej okazji, że nie mam do dyspozycji skośnookich brunetek a z racji wiadomej ( i mocno upierdliwej) do stylizacyjnych zabaw pozostają zasoby szaf i komód własnych. Wybór modelki zapadł w kilka minut – najbardziej podatną na „uchińszczenie” wydała mi się Karo ze swoją porcelanową cerą, kocimi oczami i podobnie jak u chińczyków dosyć szeroką buzią. Burzę falowanych włosów upchałam pod czarną peruką a w makijażu postawiłam na dobitnie czerwone usta. Żeby nie było za łatwo zamarzyły mi się u mojej little china girl czerwone długie pazury więc po raz kolejny w mojej karierze człowieka orkiestry przeistoczyłam się w speca od tipsów i z mozołem wyszykowałam perfekcyjne krwiste szpony;) Światło wybrałam z beauty disha ( nieużywana od dawna ukochana okta/softbox w końcu się na mnie ciężko obrazi) bo zależało mi na mocnym kontraście, soczystości barw i uzyskaniu pewnej „twardości” obrazu. Do tego na przemian dwa tła – białe i czerwone. W postprodukcji niektóre wybrane foty „wybarwiłam” na red&black i gotowe.

karo-magda-lipiejko-03

Jak to zwykle u mnie bywa najwięcej roboty było z przygotowaniem modelki i wymyśleniem stylizacyjnych looków  – cała reszta odbyła się w tempie błyskawicy jak na dzielnego Eastwooda przystało. I teraz mogę się spokojnie nagrzewać upragnioną czerwienią, smakować w soczystym kobalcie, wzdychać nad perfekcją białej skóry modelki i drapieżnością zabójczych paznokci…. A na poniższym zdjęciu uchwyciłam moment, w którym Karo miała ściągać perukę. Chwytając za dwa pasma przypadkiem stworzyła coś na kształt rogatej czupryny, peruka uniosła się do góry i nagle  całość zaczęła przypominać bajeczną chińską maszkarę, może smoka…

thumbs_karo-magda-lipiejko-01

thumbs_karo-magda-lipiejko-02

thumbs_karo-magda-lipiejko-04

thumbs_karo-magda-lipiejko-05

thumbs_karo-magda-lipiejko-06

thumbs_karo-magda-lipiejko-07

Przy okazji tej całej chińszczyzny przypomniało mi się jak mój Tato powtarzał mojej mamie, że jak wreszcie wyzdrowieje to zabierze ją w podróż do Chin i przejdą spacerkiem cały Wielki Mur. I potem pękał ze śmiechu na widok przerażonej miny mamy, której wizja wspinania się po chińskich murach w stan szczęśliwości wiekuistej nie wpędzała…  Tato, mam nadzieje, że zaliczyłeś już dawno Wielki Mur, plac Tian’anmen, najpiękniejsze pola ryżowe i wszystkie cuda nie tylko chińskiego świata. Ja postaram się jak najszybciej wyzdrowieć i też pospacerować po Wielkim Murze. Jako jedyna budowla jest ponoć widoczny gołym okiem z kosmosu… ale co to teraz Tato dla Ciebie skoro już widzisz i wiesz wszystko.

Dobranoc.

Advertisements

5 komentarzy

Dodaj komentarz
  1. Lorin Vogel / Lu 28 2013 1:14 pm

    Energetyczne i wyraziste 🙂 Życzę wszystkim tak pozytywnej energii na bure, długie dni przedwiośnia… jak patrzy się na te zdjęcia, to jakby coś rozgrzewało:-)

    W Warszawie dla poprawy humoru i rozluźnienia polecam dwa sezonu serialu: „Dziewczyny” (dość specyficzny, ale po ok. trzecim odcinku wciąga…), to na pewno odmienny klimat od „Gry o tron”, choć ta chyba wraca od kwietnia 🙂 (ja oglądam na HBO GO).

    Pozdrowienia.

    • junemiller / Mar 7 2013 8:21 am

      „Dziewczyny” probowalam ogladac. Poleglam okolo 3go odcinka. Zbyt „specyficzny” jak dla mnie..

      • Sylwia / Czer 5 2013 7:12 am

        Wojowniczko nasza, jesli moge Cie tak nazwac, godna nasladownia, madra, piekna i silna. Jak sie masz? Czy potrzebujesz czegokolwiek w czasie swojej wlaki z choroba? Napisz tutaj a na pewno pospieszymy Ci z pomoca, Twoi czytelnicy i wirtualni uczniowie.

      • junemiller / Czer 8 2013 2:04 pm

        Bardzo dziekuje, mam sie roznie ale nadal walcze i nie zamierzam przegrac:)

  2. car4fun / Maj 23 2013 2:08 pm

    WoW! Nie znamy tego stylu i tradycji, ale warto zainteresować się czymś odmiennym i oderwać się choć na chwilę od rzeczywistości 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: